Yerba Mate

Zainteresowała mnie ostatnio herbata Yerba Mate, jeśli tak ten napój można nazwać. Już kiedyś sie zastanawiałam co Cejrowski tak stale popija przez rurkę i wreszcie wiem. Okazuje się, ze nie tylko on tak popija bo zwolenników tego napoju jest bardzo dużo.

Poczytałam i powiem, że wygląda to ciekawie. Takie sobie zioło, pochodzące z Paragwaju gdzie najpierw było stosowane prze Indian w celach energetyzujących a nieco później uprawiane przez Jezuitów.

Oprócz właściwości „daje kopa” jest też podobno bardzo zdrowym napojem, zawierającym wiele cennych składników. Sporo informacji na ten temat można znaleźć w necie więc może ja nie będę się tu rozpisywać. Spodobał mi się sam rytuał picia Yerba Mate i mam ochotę trochę popróbować. Najpierw jednak spróbuję wersji nieco bardziej europejskiej – Yerba Mate w saszetkach. Jeśli mi zasmakuje to na pewno zafunduje sobie odpowiednie naczynko, które wygląda mniej więcej tak

mate

To coś co wystaje to bombilla, rurka zakończona sitkiem filtrująca fusy. Na dobry początek postanowiłam zamówić: Amanda Cocido Tradicional oraz Taragui Ninos waniliowo miodowe.

1 Odpowiedź

  1. Gość: basja, eml114.internetdsl.tpnet.pl napisał(a):

    że tak powiem brzmi to zachęcająco:) liczę na opinie po próbie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *