Totalna korozja

Czy 50 to już ten czas kiedy zaczyna się korodować? Chyba tak a przynajmniej coraz częściej zaczynam odnosić takie wrażenie. Wszystkiego robi się za dużo, nie dość że na wadze wskazówka dostaje jakiegoś kosmicznego przyspieszenia, (a może to przyciąganie ziemskie się zmieniło?) to jeszcze przybywają nie tylko zbędne kilogramy. No ale żeby to było wszystko. A te cholerne nastroje? Łzy jak grochy? Zadyszka na trzecim piętrze? Gorąco jak w saunie. Ileż razy można odkrywać się w nocy i nakrywać ponownie? Oj można.

No i co? Nic, przecież nic nie trwa wiecznie.

A poza tym nic strasznego się nie dzieje

Glob się kręci, życie płynie, biegnie czas

Mam depresję, tracę linię i nadzieję

choć powtarzam „ nie panikuj”, nie mów pas.

Na pieszczoty każdej nocy nie mam siły

To nie wykręt, mnie naprawdę boli głowa

Przecież mówię mu wyraźnie…NIE, MÓJ MIŁY!!!

Na nic słowa – przyjdzie mi się oflagować!

A poza tym nic strasznego się nie dzieje

Glob się kręci, życie płynie, biegnie czas

Wciąż się pocę, często płaczę, rzadziej śmieję

Siedzę w lustrze wypatrując dalszych zmian.

Tu wiotczeję, tam się marszczę, ówdzie chrupie

I w urodzie generalnie same straty

Kurze łapki, sucha skóra, włosy w zupie

Dzięki Bogu oszczędzono nam prostaty.

Fragment piosenki ze spektaklu „Klimakterium”

2 komentarze

  1. Gość: Ktos kto tu zaglada, aaqb114.neoplus.adsl.tpnet.pl napisał(a):

    Oj nie jest tak do końca , ktoś kto kocha nie patrzy na fałdki , nie potrzebuje codziennie pieszczot a tylko dobrego słowa , i pamiętaj że złe samopoczucie minie , minie zadyszka tylko trzeba troszkę więcej po tych schodach chodzić i lepszej kondycji nabrać, wszystko minie a rodzina zostanie i to jest najważniejsze .

  2. Gość: , koala.ichpw.zabrze.pl napisał(a):

    Podpisuję się pod poprzednim komentarzem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *