La Merced

Dzisiaj z samego rana delektuję się Yerbą z najnowszej dostawy. Yerba La Meced de Campo określona jest jako rarytas dla konesera. Zawartość gałązek w suszu jest bliska zeru a same liski są dość mocno rozdrobnione. A teraz odczucia zapachowo smakowe. Napar mocny i aromatyczny z lekko jakby dymnym posmakiem, drugi a nawet trzecie zalanie ma aromat porównywalny z Yerbą Union czy Amanda. Na pewno nie polecałabym La Merced osobom chcącym rozpocząć swoją przygodę z Yerbą.

yerba mate

A w paczuszce dostałam również 100 gramowa próbkę La Merced Barbacua, która ma podobno lekko orzechowy smak. Będzie kolejna degustacja :)

Zapomniałam pochwalić się nowym naczynkiem :)

yerba mate

3 komentarze

  1. rud-yy napisał(a):

    Okażę się profanem, ale jedyny smak herbaty jaki utkwił mi w pamięci i do tej pory każdym kubeczkiem smakowy wierci niespokojnie, to smak herbaty z wisniówką.

  2. deni58 napisał(a):

    Najważniejsze aby pić to co się lubi :)

  3. rud-yy napisał(a):

    To bylo okazjonalnie, a najważniejsze to pić w dobrym towarzystwie;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *