Gdzie pochodzić?

Zanim wybiorę się z kijkami zazwyczaj dzień wcześniej zastanawiam się gdzie iść? Często sugeruje się mapą gliwickich tras rowerowych choć już się na nich zawiodłam.
Myślałam, że będzie to dobre rozwiązanie bo trasy oznaczone, teoretycznie z dobrą nawierzchnią. No tak, oznaczone, czy rzeczywiście?
Wczoraj, już nie po raz pierwszy, skierowałam się w stronę Jeziorka Cegielnia i bardzo starannie rozglądałam się za znakami świadczącymi, że jestem na ścieżce rowerowej. Niestety gdybym nie znała tych okolic, nie wiedziałabym gdzie się kierować aby dotrzeć do celu. Znaków nie ma. Wiem, że można mieć ze sobą mapę ale skoro wyznacza się trasę i uznaje ją za ścieżkę rowerową to wypadałoby ją oznakować? Znacznie wygodniej jeździ się na rowerze bez trzymania mapy w dłoni a już zupełnie nie ma mowy o tym podczas Nordic Walking.
Zastanawiam się więc jakim prawem na gliwickiej mapie ścieżek rowerowych, znajdującej się na stronie naszego Urzędu Miejskiego, jest w tym miejscu takowa namalowana? Przecież na dobrą sprawę ja też mogłabym ogłosić, że tu a tu przygotowałam ścieżkę rowerową? Skoro wystarczy ją tylko namalować na mapie?
Od razu napiszę, że nie spacerowałam całą ścieżką, ale tam gdzie byłam napotkać można rozwidlenie dróg czy skrzyżowanie bez oznaczeń.

A może chcąc pozwiedzać nieznane miejsca najlepiej wyposażyć się w GPSa? :) Ha, kije z odpinanymi rękawiczkami są, z wbudowanym w rączkę krokomierzem też, to dlaczego nie miałyby mieć jeszcze takiego wyposażenia? Bardzo proszę, podrzucam pomysł producentom kijów do Nordic Walking! Mam nadzieję, że jeden z pierwszych egzemplarzy dostanę w prezencie?

To zdjęcie zrobiłam przy Lesie Łabędzkim, jednak jak się chce to można?

las_labedzki_sciezka_rowerowa Szkoda tylko, że władze miasta nie organizują jakiś warsztatów dla domorosłych artystów, biedni nie mają po czym malować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *