Barkowy zastój

Dzisiaj wybieram się na ostatni zabieg laserowy. Czy są efekty? Jak na razie nie odczuwam najmniejszej poprawy, niestety.  Mało tego, od dość silnych leków w postaci doustnej, strajkuje mi żołądek, czyli suma summarum zamiast lepiej, ogólnie jest gorzej. Jak do tego dołożyć bardzo odczuwalny brak spacerów z kijkami to jest całkiem źle, delikatnie mówiąc. W przyszłym tygodniu ponownie wybieram się do ortopedy, zobaczymy co powie.
Mam wielką ochotę wybrać się jednak pomimo zakazu na mniej forsowny spacer, przecież bark dokucza mi jedynie przy niektórych ruchach i akurat przy marszu nie ma takich. Mogę maszerować nawet intensywnie a ból nie pojawia się. Jeśli to całe leczenie i oczywiście zakaz przeciągnie się na miesiące to nie jestem pewna czy nie dorobię się tak zwanego „zamrożonego stawu”, efektu po zbyt długim ograniczaniu ruchów w stawie. Czasami myślę, że lekarze wprowadzają zakazy sporo na wyrost, tak na wszelki wypadek a przecież wiadomo, że dłuższe ograniczenia ruchu wcale nie są takie korzystne. To tak podobnie jak na przykład z kołnierzem ortopedycznym czy gorsetem. Jak za długo będziemy go nosić, mięśnie bardzo osłabną co w efekcie końcowym tylko pogarsza sprawę.
Wydaje mi się, że niewielki ruch, nie sprawiający najmniejszych dolegliwości nie będzie szkodliwy ale nie chcę udawać mądrzejszej od lekarzy i przekonsultuję to, choć jakąś tam małą wiedzę o tym mam, z racji wykształcenia :)

1 Odpowiedź

  1. ela.d napisał(a):

    Życzę pozytywnego wyroku i jesiennych spacerów! :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *