Kolejny krok „wtajemniczenia” do Nordic Walking

Słyszałam od osób uprawiających Nordic Walking, że czasem spotykają się z komentarzami typu – E! A gdzie narty zgubiłeś?! Byłam ciekawa kiedy i ja się z czymś podobnym spotkam i czy w ogóle?
Stało się to dzisiaj. Idę sobie alejką aż tu nagle, przechodząca obok kobieta, zwraca się do mnie słowami – Jej… (klepnięcie się w czoło) po takiej równinie… (klepnięcie się w czoło) pani chodzi z kijami! (klepnięcie się w czoło) Duuuurna baba! (klepnięcie się w czoło).

Śmiać mi się zachciało :) ale biorąc pod uwagę fakt, ze kobieta była jednak trochę starsza ode mnie postanowiłam odpowiedzieć najgrzeczniej jak potrafię. Skomentowałam – Proszę uważać, od tego klepania roboli panią głowa. Miłego dnia! :)

Prawdopodobnie gdybym nie była z kijami trochę by mnie to zdenerwowało ale widać mają moc magiczną i nic nie jest w stanie oburzyć :)

Wspominając opowieści innych osób, można chyba powiedzieć, że kolejny etap „wtajemniczenia” do Nordic Walking mam za sobą? :)

Na dzisiejszym spacerze z kijkami zauważyłam, że sprzątają jesienny dywan, który pokazywałam wcześniej. Całkiem przyjemnie maszerowało się po szeleszczących, jesiennych liściach. No cóż, porządek jednak musi być.

nordic_walking_gliwice_22.10.1 I jeszcze odrobina jesieni w Gliwicach.

nordic_walking_gliwice_21.10.2

1 Odpowiedź

  1. dusia510 napisał(a):

    Szkoda że ty się nie klepnęłaś w czoło ze słowami – durna baba kijków nie widziała?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *