Włóczykije 50+

Spotykam się bardzo często z opinią, że osoby 50+ zazwyczaj chodzą nieprawidłowo, słyszą coś o kijach, czasem zobaczą jak w telewizji kogoś pokażą i też łapią za kije, chcąc się trochę rozruszać.

Myślę, że sposób podejścia zależy bardzo dużo od celu. Jedni robią to bo chcą być na topie, kupują tylko najdroższy sprzęt, co wcale nie musi oznaczać, że najlepszy. Ciuchy oczywiście też markowe :) i idą do parku. Swoją drogą czasem zabawnie to wygląda jak maszeruje osoba z wypasionym sprzętem a na nogach. klapki.
Są jednak też tacy, którzy faktycznie robią to dla zdrowia i poprawy kondycji. Tym drugim często zarzuca się, że chodzą nieprawidłowo i tak też bywa, choć nie zawsze.
Dlaczego?
Myślę, że powody mogą być różne ale podstawowym jest brak nieco bardziej szczegółowych informacji. Brakuje miejsc gdzie mogą się spotykać troszkę starsi entuzjaści tej formy ruchu i skorzystać z porad instruktora. Wiem, wiem, coraz częściej słyszy się o takich miejscach nawet małych mieścinach ale to i tak jest kropla w morzu. Nic tak nie dopinguje jak widok maszerujących z kijkami osób w zbliżonym wieku i co najważniejsze, w zbliżonym tempie. A żeby zobaczyć grupy musi być ktoś kto je zorganizuje i nie koniecznie odpłatnie.
Gdzieś tam w telewizji czy w prasie można natknąć się na informacje jakie to jest zdrowe, co poprawia i tak dalej ale mało jest informacji o tym jak chodzić. Wiem, że instruktaż na ekranie telewizora to nie to samo co spotkanie na żywo z instruktorem ale jakby nie patrzeć zawsze coś. Stosunkowo więcej informacji na temat samej techniki znaleźć można w internecie. Można obejrzeć wiele filmów i już na ich podstawie mieć jako takie pojęcie, pozwalające uniknąć bardzo nieprawidłowego chodzenia typu „z laseczkami”.

wloczylije_50 Podczas moich spacerów z kijami bardzo rzadko zdarza się aby mnie zupełnie nikt nie zaczepił, chyba mogłabym policzyć takie marsze na palcach jednej ręki. Zazwyczaj zagadują osoby w moim wieku lub starsze, pytając czy dobrze się z tym chodzi, ile to kosztuje, co to daje dla zdrowia, ile trzeba chodzić i temu podobne. Wynika z tego, że jednak zainteresowanie jest, często po prostu brakuje tego jednego bodźca, który przełamie jakiś tam opór. Takim bodźcem może być informacja, że na osiedlu organizowane jest spotkanie z instruktorem, gdzie będzie można poznać podstawy techniki na wypożyczonym sprzęcie. Nie każdy ma ochotę inwestować te 100 zł na sprzęt, nie wiedząc co ma z nim robić i jak z niego korzystać. Szkoda, że mało jest jeszcze takich akcji ale miejmy nadzieję, że z czasem i to się zmieni.

Nie jeden emeryt czy emerytka, mając więcej wolnego czasu, wybraliby się choćby z czystej ciekawości czy po prostu z chęci spotkania ludzi, na osiedlowe szkolenie. Zatem nie ma co krytykować 50+ za złe chodzenie, tylko pomyśleć jak to zmienić, jak pomóc i umożliwić im poznanie prawidłowej techniki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *