Z pasją

Prawdę mówiąc zupełnie przypadkiem natrafiłam na notkę „Jak znaleźć sobie pasję” Sabiny Stodolak i już po wstępie zaczęłam czytać z dużym zainteresowaniem. Temat posiadania czy szukania swojej pasji dość często chodzi mi po głowie. Zastanawiałam się nie raz jak żyje się ludziom bez jakiejkolwiek pasji? A chyba jest takich wielu, żeby nie powiedzieć większość? Bardzo często słyszy się wtedy, że nie mają czasu na przyjemności zajmowania się jakimś hobby, muszą zarabiać na życie, mają tak dużo obowiązków.
Pewnie faktycznie tak jest bo mało z nas ma komfort życia w luksusach, nic nie robiąc. Tylko może warto się zastanowić czy to co robimy w wolnym czasie jest faktycznie ciekawe, przynosi nam zadowolenie, czy też jest zwykłym zabijaniem czasu?
Poza tym wydaje mi się, ze wszelkie pasje pozwalają na lepszą organizację czasu. Przecież jeśli ciągnie nas coś co lubimy robić to zazwyczaj sprężamy się w innych, bardziej codziennych czynnościach aby wygospodarować więcej czasu na te szczególne. Jeśli nie ma pasji to wszystko jakoś się rozłazi, nic nie mobilizuje, więc po co się spieszyć? I tak też jest, brakuje czasu bo za długo trwa zastanawianie się – co teraz będę robiła/robił?

We wspomnianym tekście bardzo spodobał mi się pewien fragment i pozwolę go sobie zacytować:

„. wystarczy że odpowiecie sobie na jedno pytanie – jak spędzałem wolny czas w zeszłym tygodniu. Jeśli odpowiedzią jest pytanie „Jaki wolny czas?” to są dwie opcje – albo jesteś pracoholikiem, albo twoja praca jest twoją pasją (albo masz obie przypadłości). Jeśli zaś odpowiedzią jest „oglądałem telewizję, byłem na spacerze, pograłem trochę w gry i takie tam” to są spore szanse że twoje zainteresowania nie wykraczają poza minimum narodowe, czyli „jeść, spać, przeżyć dzień w robocie i oglądnąć M jak miłość”. W tym drugim przypadku również są dwie opcje. Albo zamierzasz wieść radosne życie ogórka konserwowego (wtedy możesz spokojnie zamknąć tą stronę), albo możesz znaleźć sobie coś co wypełni Twoje – przypadkowo nieco obecnie pustawe- życie.”

Ogórek konserwowy? He, dobre określenie. Oj nie, ja na pewno nie chciałbym pędzić żywota takiego ogórka ale iluż ludzi tak właśnie żyje? No cóż, w końcu jest to ich wybór.
Wiem, że życie różnie się układa, nie zawsze jest tego wolnego czasu na tyle, że można intensywniej poświecić się jakiejś pasji. Dlatego tym bardziej, mając możliwość, trzeba o tym pomyśleć. A jak? To świetnie obrazuje i wyjaśnia wspomniany tekst, zachęcam do lektury.

Czy dla osób starszych, mających czasem problem z poruszaniem się, nie jest dobrą alternatywą utrzymywania kontaktów, załatwiania wielu spraw właśnie internet? On też może stać się pasją, w dodatku bardzo przydatną. Jak cenny w doświadczenia życiowe może być blog osiemdziesięciolatki? Mamy zresztą już takie przykłady w internecie i z tego co widać, cieszą się dużą rzeszą czytelników.
Już sama możliwość lepszego kontaktu z rodziną, dziećmi, kiedy rozjadą się po świecie za pracą, jest bardzo ważna dla psychiki a co za tym idzie dla dobrego samopoczucia babci, dziadka czy rodziców.

Oczywiście nie omieszkam wspomnieć tu o pasjach bardziej sportowych a konkretniej o Nordic Walking :) nie koniecznie rozwijanych dla osiągnięcia sukcesów na zawodach ale tak zwyczajnie, dla poprawy kondycji, samopoczucia a może przy okazji pozbycia się kilku kilogramów? Choć są też prawdziwi pasjonaci, którzy poza intensywnymi marszami, mają bardzo szeroką wiedzę o sprzęcie, jeżdżą na zawody, spotkania, kongresy a do tego bardzo chętnie dzielą się całą swoją wiedzą z początkującymi.

Ważne jest chyba to, aby zawsze dążyć do czegoś ponad standardowe „minimum narodowe”. Jeśli mamy to już we krwi i nawet przytrafią się jakieś trudne okresy w życiu, uniemożliwiające rozwijanie pasji, to kiedy znów przyjdzie pora, znajdziemy nową lub wrócimy do wcześniejszej. Myślę, że nawet warto poszukać nowej?

I na podsumowanie jeszcze jeden ale ważny cytat ze wspomnianego artykułu:

„Nie przejmuj się znajomymi. Jeśli ktoś zdziwi się że Twoim hobby jest wypychanie zwierząt, przycinanie drzewek bonsai, czy układanie krzyżówek – nie przejmuj się. Jeśli sam ma swoje pasje – zrozumie. Jeśli ich nie ma, to czy taka osoba jest w stanie Cię urazić?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *