Kije najpopularniejszym prezentem tegorocznych świąt?

Kto wie, może faktycznie coś w tym spostrzeżeniu jest? W łódzkiej Gazecie pojawił się artykuł na temat uprawiania sportów w tym mieście i oczywiście nie zabrakło tematu NW, właściwe głównie chodziło o kijkowe spacery. Na końcu czytamy:

„Kije były chyba najpopularniejszym prezentem tegorocznych świąt. – Rozchodziły się błyskawicznie – przyznaje pracownica sklepu Tchibo w Manufakturze. – Spodziewam się, że po Nowym Roku wszyscy obdarowani wyjdą na spacery z kijkami i wtedy przekonamy się, jak bardzo popularny jest to już w Polsce sport.”

Czy wyjdą wszyscy? Chyba nie ale może ciut więcej? :) Nie pojadę po Nowym Roku do Łodzi aby to sprawdzić ale na pewno mogę to zrobić u siebie, bo póki co tuptam dalej i nie mam zamiaru przestawać.

Kolejny fragment, który mnie trochę zastanowił:
„Motywy różnią się nieco w zależności od naszej sytuacji rodzinnej. Łodzianki panny ćwiczą głównie dla przyjemności. Mężatki na pierwszym miejscu wymieniają „zachowanie witalności”. U panów stan cywilny nie ma znaczenia. Zarówno kawalerowie, jak i ojcowie, uprawiają sport dla rozrywki.”

Czegoś tutaj nie rozumiem. To znaczy, że mężatki nie mają z Nordic Walking przyjemności? Spacer z kijkami nie jest dla nich rozrywką? Eeeee… to chyba jakieś dziwne badanie opinii społecznej? Przyznaję, że zanim zaczęłam maszerować z kijkami myślałam dokładnie tak – trzeba zacząć chodzić i zadbać w ten sposób o swoją kondycję albo jak to zostało nazwane, witalność. Bardzo szybko, kiedy już połknęłam bakcyla, stało się to przyjemnością i rozrywką a nie morderczym treningiem mającym na celu zrzucenie jednego kilograma czy też usilnym poprawianiem witalności. To jest tylko tak… przy okazji. :)
Wnioskuję z tego, że ankietowane mężatki nie należały jeszcze do nałogowych walkerek? Do czasu. :)

Na koniec skuty lodem staw z dzisiejszego spaceru.

Gliwice staw

A gdyby tak założyć łyżwy? ;)

3 komentarze

  1. mk130363 napisał(a):

    W takich badaniach niestety większość ankietowanych to raczej przypadkowe osoby, pewnie też mało z nich miało kije w rękach, a jeszcze mniej (NIESTETY) używało ich prawidłowo, stąd trudno wszystkim ankietowanym mówić o przyjemności z uprawiania Nordic Walking. Ale zainteresowanie NW wyraźnie rośnie,… i coraz częściej pytają mnie o kije znajomi…

  2. mk130363 napisał(a):

    Nordic na łyżwach :) ciekawy pomysł,… jak by to się nazywało ? „nordic skate” ?
    W Poznaniu nawet miałbym gdzie jeżdzić – jak jezioro Malta zamarznie, tylko kije by musiały mieć z 10 cm więcej.

  3. mk130363 napisał(a):

    nie znam niestety angielskiego … a może nordic skating :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *