Pierwszy lód na stawach

Dzisiaj już było widać zimę. Staw, obok którego tak często przechodzę, do połowy skuty cienką warstwą lodu. Śniegu jeszcze tyle co nic ale prawdę mówiąc jakoś nie specjalnie mi to przeszkadza.

Nordic Walking Gliwice

Miałam dzisiaj bardzo niemiłe spotkanie z psem, dobrze że skończyło się na strachu. Pewna kobieta wybrała się na spacer z pieskiem… ba, z pieskiem? Był to wielki bulterier. Kiedy obok nich przechodziłam ten „uroczy” psiaczek rzucił się na mnie a jego rozwarte szczęki zatrzymały się o kilka centymetrów od mojej ręki. Gdyby nie został powstrzymany przez właścicielkę smyczą to prawdopodobnie teraz siedziałabym w szpitalu. Brrrr…

Pies co prawda był na smyczy ale kagańca nie miał. Kto to wdział aby tak groźnego psa prowadzić bez kagańca?! Wyrwał się nagle i aż strach pomyśleć co by było gdyby go właścicielka nie utrzymała. Lubię psy, choć akurat bulteriery nie należą według mnie do sympatycznych czworonogów, najgorsze jednak jest to, kiedy poziom inteligencji właścicieli jest niższy od poziomu ich czworonogów. W tym przypadku tak było, jak można nie pamiętać o tym, że to tylko zwierzę i jego zachowania mogą być różne? Pani tłumaczyła się, że to reakcja na moje kije co tym bardziej potwierdza nieprzewidywalne zachowania zwierzęcia. Niestety przez ludzką bezmyślność i głupotę, czytamy od czasu do czasu o przykrych a czasem tragicznych wypadkach z udziałem psów. Psy winne? Nie, ich właściciele!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *