Fitness 50plus

pro kobietaW tym miesiącu ruszają zajęcia ruchowe zorganizowane w ramach programu „PRO Kobieta 50+”. W czterech wybranych miastach, Warszawie, Suwałkach, Rzeszowie i Szamotułach, odbywać będą się zajęcia z  Thai Chi, gimnastyki, Aqua Fitness i oczywiście Nordic Walking.
Zajęcia prowadzone będą przez wykwalifikowanych instruktorów, a sam koszt, symboliczne 10 zł miesięcznie, powinien zachęcać do udziału wiele kobiet. Organizatorem programu jest Europejskie Stowarzyszenie Promocji Aktywności Ruchowej 50+ (ESPAR 50+), więcej informacji znaleźć można na stronie www.espar50.org.

– Przekroczenie pięćdziesiątego roku życia to dla każdej kobiety trudny okres, ze względu na zachodzące zmiany hormonalne, psychiczne, jak i te w budowie ciała. Z badań wynika także, że właśnie w tym wieku istotnie pogarsza się stan zdrowia. Aby temu zapobiec, ważny jest zdrowy styl życia a w nim odpowiednia aktywność fizyczna. Zależy nam na aktywizowaniu kobiet 50+, ponieważ mając przed sobą co najmniej 30 lat życia (obecnie średnia długość życia kobiet w Polsce wynosi 81 lat) powinny zrobić wszystko aby lata te mogły być okresem spełnienia marzeń oraz sprawnego samodzielnego oraz satysfakcjonującego życia – mówi dr hab. prof. Ewa Kozdroń, Prezes ESPAR 50+.

Jest w tym wiele racji i pozostaje mieć nadzieje, że coraz więcej kobiet 50plus zacznie z korzystać z coraz szerszych możliwości poprawy swojego zdrowia i kondycji. Wiadomo, nie każdy musi zaczynać od maratonów i wyczynowego sportu, można zacząć od zwykłych spacerów, dozować powolutku ruch, aby uniknąć przeciążeń. Ważne aby zrobić cokolwiek w tym kierunku, nawet kosztem gorszego obiadu, nie obejrzenia jakiegoś serialu itp.

Ogromnie żałuje, że Gliwice nie zostały wybrane, ale można mieć nadzieje że kiedyś? :) Prawdę mówiąc w naszym mieście zbyt mało się dzieje w kierunku prozdrowotnym, owszem jako tako zorganizowani są rowerzyści, ale to i tak za mało. Szkoda, że okolice, w których dzieje się na prawdę dużo, mają już wytyczone specjalne trasy do Nordic Walking, są dla mnie zbyt dalekie. Pozostaje samodzielnie wytyczać swoje trasy, sprawdzać nowe miejsca w okolicy, których sama do tej pory jeszcze nie znałam, albo… Oj chyba nie, do organizowania czegokolwiek na większą skalę potrzebne są jednak pewne predyspozycje, których u siebie akurat specjalnie nie widzę.

Ciekawa jestem jak rozwinie się ów program, liczę na to, że przynajmniej z Szamotuł dotrą do mnie pewne relacje, a to za sprawą jednej z użytkowniczek Forum Kobiet, która będąc aktywną działaczką UTW napisała niedawno „może wreszcie oderwę towarzystwo od „kawy i ciacha” na rzecz innego spędzania wolnego czasu?”.
Oby udało się nie tylko w Szamotułach! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *