Spotkanie z… mrówką

Po dzisiejszym bardzo mglistym i chłodnym poranku zrobiła się bardzo ładna pogoda, nie żałowałam, że wyszłam na Nordic Walking. Pierwszy chłód owiewający gołe przedramiona, szybko zmienił się w przyjemne ciepło, a nawet gorąco. Sadząc po ubiorach spacerowiczów powinno być chłodno, ja jakoś nie odbierałam temperatury jako niskiej, wręcz przeciwnie, miałam ochotę zdjąć z siebie jeszcze coś, tylko nie bardzo było już co. :)

Spacer jak zwykle udany, czyli dobrze zaczęty weekend. Znowu zrobiłam kilka fotek i nawet udało mi się zbliżenie napotkanej mrówki. Proponuję kliknąć w zdjęcie, aby obejrzeć w dużym rozmiarze.

mrowka
A jak było, widać na dwóch pozostałych zdjęciach.

Gliwice

Gliwice
Muszę sobie koniecznie kupić krem z filtrem przeciwsłonecznym, moje dłonie nie wyglądają za ciekawie. Mam już opalone rękawiczki! Ciekawa jestem jak radzą sobie inni z tym problemem, przecież po całym okresie wiosenno letnim będzie to wyglądać koszmarnie! Chyba producenci sprzętu sportowego powinni coś na to poradzić? Może rękawiczki przepuszczające promienie UV? Chyba niemożliwe, więc pozostanie jednak zakup odpowiedniego kremu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *