Niedzielny Nordic Walking

Kolejny bardzo ciepły dzień zmusił mnie do wyjścia na Nordic Walking o bardzo wczesnej godzinie. W zasadzie to nawet całkiem przyjemna pora, ruch jest jeszcze ograniczony, zwłaszcza w niedzielę, jedynie nad stawami spotkać można zapalonych wędkarzy. O przepraszam, spotkałam jeszcze prawie znajomego, starszego pana, który o równie wczesnej porze wyrusza swoim motorowerkiem na działkę. Już kilkakrotnie, idąc w stronę cegielni, miałam okazję spotkać go, zawsze pięknie się kłania, życząc udanego treningu a jednocześnie podziwiając za wytrwałość. Bardzo to miłe i… dopingujące.

Dzisiejszy marsz był jak zwykle bardzo udany, lekki wiaterek powodował, że nie czuło się tak mocno, dobrze już przygrzewających promieni słonecznych. Poza butelką mineralnej wody, zabrałam dzisiaj aparat, żeby zrobić kilka zdjęć. Nie chciałam jednak, po raz nie wiem który, fotografować drogi, zrobiłam więc zbliżenia napotkanych kwiatów. Żałuję, że sprzęt, którym dysponuję nie jest odrobinę lepszy, ale jak widać, nawet takim można coś zdziałać w kategorii makro. Zdjęcia w dużej rozdzielczości można obejrzeć na moim koncie Flickr lub w galerii umieszczonej na dolnym pasku bloga.

Dla przypomnienia widoku Cegielni, króciutki film oraz próbka pomniejszonych zdjęć.

Nordic Walkingkwiat

kwiat

7 komentarzy

  1. mk napisał(a):

    Ostatnio też przszedłem na treningi o świcie. Pobudka o 4.20, a o 5.00 zaczynam maszerować. Do 7 da się wytrzymać, potem już z każdą chwilą jest coraz gorzej.

  2. deni58 napisał(a):

    4.20? Hmm, tak wcześnie jeszcze nie wstawałam na kije ale kto wie? :)

  3. mk napisał(a):

    kto rano wsaje…, dzisiaj tak właśnie było. Przeszedłem 11 km i … zaczęło padać. Gdybym wstał później musiałbym sobie dzisiaj odpuścić nordic.

  4. deni58 napisał(a):

    O tak, to bardzo celne powiedzenie. :)

  5. hel napisał(a):

    Skoro jesteśmy w takim towarzystwie :), ośmielę sobie zadać pytanie, na forum nw nordicos, w którym uczestniczycie, proponowano poradzić sobie ze ścierającymi się bucikami za pomocą węża semperit, cy nie wiecie, jak można byłoby go zdobyć, bo jak na razie tylko allegro, gdzie chyba by mnie wyśmiali, gdybym zamówiła metr tego produktu. Ścieram buciki niesamowicie (chyba mam za dużo pary w rękach, albo produkt jest kiepski), a odgłos metalu o asfalt nie jest przyjemny (zwłaszcza myślę dla tych, którzy ze mną chodzą), a poza tym zwraca uwagę przechodniów :). Pozdrawiam

  6. deni58 napisał(a):

    Szczerze przyznaję, ze nie mam pojęcia gdzie dostać metr węża. :) Moze warto zadać to pytanie właśnie na forum? Więcej głów może coś poradzi. :)
    Ja radziłam sobie inaczej, kiedy bucik zaczynał się mocno ścierać, podklejałam do niego ładnie wycięty kawałek gumy. Jednym słowem bawiłam się w szewca. :) W sumie nic trudnego a gumę można kupić w sklepach z szewskimi dodatkami. Sprawowała się lepiej niż oryginalne buciki Gabela, które należą chyba do tych najszybciej ścierających się.

    Co do szybkiego ścierania się bucików, dużo zależy od samej techniki chodzenia i wiem to z własnego doświadczenia. Na początku ścierały się u mnie szybciej.
    Teraz, jeśli tylko mogę, staram się chodzić po miękkim podłożu, nie ma tego problemu, chodzi się o niebo lepiej. Wiem, że nie zawsze jest możliwość, ale nawet przy asfaltowych drogach bywają czasem dobre pobocza.

    Pozdrawiam.

  7. hel napisał(a):

    Dzięki za odpowiedź, twarde podłoże wybierałam z konieczności, kiedy ostatnimi czasy zagrażała powódź, podłoże było miękkie, a wszystko wokół mokre, teraz jest inaczej,ale za to trawa podrosła :)Skorzystam z podpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *