Przed zachodem słońca

Ostatnie upały zmusiły mnie do ograniczenia marszów z kijami. Ponieważ Nordic Walking uzależnia, i już bardzo mi go brakowało, wczoraj wieczorem, pewna ochłodzenia po burzy, wyruszyłam. Faktycznie było odrobinę chłodniej, ale parująca wilgoć powodowała, że czułam się prawie jak w łaźni parowej.

No cóż, skoro już wyszłam, trzeba było te minimum 6km przemaszerować. Nadmierną i męczącą wilgoć wynagrodził jednak widok zachodzącego słońca. Na pewno byłby to jeszcze ciekawszy obrazek, na przykład nad morzem, ale skoro do niego trochę daleko to i takim zachodem można się nacieszyć. :)

zachod słońca
zachod słońca
zachod słońca
zachod słońca
zachod słońca
„Patrzeć na zachód słońca i nie zachwycić się fantazją barw – czyż to nie najboleśniejszy rodzaj upośledzenia? Niewrażliwość na piękno?”
~Just_me ©

Mam cichą nadzieję, że największe upały tego lata już są za nami? Czyż nie wystarczy max 25 stopni i słońce na niebie, aby powiedzieć, że mamy ładne lato?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *