Ufff… jak gorąco!

Nie napiszę dzisiaj nic sensownego a tym bardziej ciekawego. Po prostu jest za gorąco na myślenie, robienie czegokolwiek, a tym bardziej na Nordic Walking. Pewnie znajdą się zapaleńcy, którym nawet ukrop nie straszny, ale sporo zależy jednak od wieku i ogólnej tolerancji upałów przez poszczególne osoby.

Ponieważ ja od urodzenia (chyba?) nie tolerowałam tak wysokich temperatur, teraz jestem najzwyczajniej u-g-o-t-o-w-a-n-a! Kije poszły w odstawkę, a patrząc na prognozy pogody, chyba nie tak szybko znowu z nimi pomaszeruję? Szkoda, to na prawdę uzależnia i po kilku dniach przerwy brakuje, bardzo brakuje.
Jedynie środek nocy byłby w miarę odpowiednia porą na marsz, ale po pierwsze nie mam czołówki, a po drugie trochę strach?

Co więc pozostaje? Woda, zarówno podawana doustnie jak i od zewnątrz, w postaci prysznica lub basenu. Ewentualnie można by pooglądać telewizję, choć czasem jest to za bardzo denerwujące zajęcie, szczególnie jak na ekranie pojawia się niedoszły prezydent.

W takiej sytuacji wybieram banalną, nie wymagającą zbyt ciężkiej pracy szarych komórek, sieciową grę Farmerama. Wentylator, zapas zimnej wody, kawał równie zimnego arbuza i jakoś może doczekam do nieco chłodniejszych dni? Jak jeszcze trochę to potrwa, może przynajmniej wirtualną farmę zbuduję? Póki co wygląda tak:

Farmerama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *