Światowy Dzień Marszu 2010

tafisaW dniach 2 – 3 października br. obchodzony jest Światowy Dzień Marszu (World Walking Day), zainicjowany przez Międzynarodową Federację Sportu dla Wszystkich – TAFISA.
TAFISA to organizacja współpracująca z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim (MKOl), Organizacją Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO) oraz Światową Organizacją Zdrowia (WHO).  Prowadzi również współpracę z wieloma innymi podmiotami międzynarodowymi, takimi jak ICSSPE, FISpT, itp. W swoich szeregach zrzesza ponad 200 członków ze 130 krajów na wszystkich kontynentach.
Organizacja ma na celu promocję sportu, rekreacji i aktywnego wypoczynku dla WSZYSTKICH, podkreślając, jako jedno z podstawowych praw człowieka – dostęp do sportu powszechnego i możliwość uprawiania aktywności fizycznej.
Więcej informacji na stronie http://www.tafisa.net

Światowy Dzień Marszu obchodzony jest również w Polsce. Organizowane są wspólne marsze, rajdy itp. Mogła bym tu podać całą listę miast i miasteczek, w których odbywać będą się większe i mniejsze imprezy, ale zapewne wszyscy zainteresowani wzięciem udziału bez problemu dowiadują się o nich z lokalnej prasy, telewizji czy portali internetowych. Przykro mi, że nie mogę podać takiej informacji o Gliwicach, widać ważniejszym powodem do organizacji rodzinnego festynu jest wybrukowanie jednej ulicy (!), niż promocja zdrowego trybu życia wśród mieszkańców miasta.
Co prawda jakieś tam imprezy sportowe są organizowane lecz nie na szerszą skalę. Szkoda, jest to wyśmienita okazja zachęcająca do aktywniejszego trybu życia. Nieco bardziej dostrzegani są rowerzyści, ale już przykładowo biegacze nie koniecznie. Wnioskuję o tym z rozmów na jednym z for dyskusyjnych, gdzie gliwiccy biegacze dopytują się o jakiekolwiek imprezy biegowe w naszej okolicy.
Gliwice są chyba dość opornym miastem w tym temacie? Niedawno pisałam do Gliwickiego Centrum Sportu i Wypoczynku TUR, sugerując, czy właściwie podpowiadając, organizację czegoś dla piechurów, bo przecież miejsca są. Niestety, nie dostałam jakiejkolwiek odpowiedzi, nawet zwykłego „a daj nam kobieto spokój”.  Być może okolice Gliwic będą bardziej zainteresowane zdrową autopromocją? Idąc za sugestiami zaprzyjaźnionych walkerów :) mam zamiar to sprawdzić.

Światowy Dzień Marszu byłby świetną okazją do wyciągnięcia na spacer wielu mieszkańców Gliwic, bez względu na wiek i kondycję. To również mogłaby być impreza rodzinna (nawet z kiełbasą), pomaszerowałby dziadek z wnuczką, babcia z wnukiem, brat z siostrą…

No cóż, tym którzy chcą świętować ten dzień razem z milionami innych ludzi na świecie, nie pozostaje nic innego jak zrobić to indywidualnie lub pojechać na imprezę organizowaną w innym rejonie. Najbliżej Gliwic jest chyba impreza w Brzeszczach?

Wszystkim maszerującym w tych dniach, życzę dobrej pogody i oczywiście uśmiechu na twarzy. :)

P.S.
A jednak coś w Gliwicach będzie. :) 1 – 2 października odbędą się obchody Światowego Dnia Turystyki… w kinie. Można kupić bilet, posiedzieć na fotelu i obejrzeć film. :)

10 komentarzy

  1. zou napisał(a):

    Twój Ps. – niezła puenta!
    Urzędnicy często są oporni,jak na początku nie znają jakiejś dyscypliny ale wierzę, że Wam się uda! Nordic Walking Gliwice – nadchodzi (i to DOSŁOWNIE) – fajny dla Was czas! Powodzenia! :)

  2. deni58 napisał(a):

    Oj jakoś zaczynam sceptycznie na to patrzeć. :(

  3. zou napisał(a):

    Deni ! Życzę Ci powodzenia i aby Twój zapał i dobra wola nie gasł! W każdym mieście w którym NW kwitnie, na pewno zaczynało się od jednego zapaleńca. Czasem warto pokazać Urzędnikom i Włodarzom Miasta wzorce- parę linków do udanych imprez w innych miastach, albo kilka profitów- pozytywnych relacji z prasie, zadowolonych mieszkańców i uczestników w bratnich Miastach, i zaraz pomysł wydaje się łatwiejszy do zrealizowania.Ba! Nawet potrzebny Miastu! Przecież to atut: korzystać z dobrych wzorców, nawiązać partnerswo w Regionie itd. Na pewno jest jakaś TV Reagionalna,której warto podsunąć temat na materiał, czy wywiad, Osiedlowy Dom Kultury, który pomoże w rozpropagowaniu i jakoś tak razem …:)

  4. deni58 napisał(a):

    Zapał jest, dobra wola też i póki co nie poddaje się. Zastukam jeszcze do różnych drzwi i mam cichą nadzieję, że któreś otworzą się. Przyznaję jednak, że kompletny brak reakcji w pewnych miejscach (pomimo podania konkretnych argumentów za) działa zniechęcająco.

    Dobrze jest mieć, przynajmniej tu na blogu, taką dobrą duszyczkę, która mobilizuje. :)

  5. zou napisał(a):

    Deni, Ehh…Ja to Ciebie podziwiam! Czasem to kilka lat zabiera aby przekonać do czegoś. Czasem różne są powody braku reakcji, jakieś plany roczne, brak pieniędzy, jakieś terminy rozliczeniowe…i po prostu zawierucha, że Urząd zapomni odpisać.Najlepiej iść osobiście, z segregatorem pełnym danych o gotowych wzorach imprez i powiedzieć, że się nie chcę żadnej kasy :) ;) za to co się robi:):) i że szkoda aby Miasto traciło taką piekną okazję do promocji. A Macie tam w ramach miastowych Urzędów może wydział edukacji? albo wydział sportu? Warto ich razem zetknąć, ale zazwyczaj problem stoi w finansach- kto ma za to płacić…:(warto poszukać kilku sponsorów np. choćby sklep mięsny, banery na kiełbaski, itd.,przy grillu czy wojskową czy harcerską grochówkę… może sklepy sportowe…). Najlepiej popatrzeć jak w innych Miastach jest organizowane i próbować skopiować wszystkie dobre elementy. Obecność lokalnych mediów – wczesniej zaprosić, małe upominki, jakieś dyplomy z logo Miasta i Urzędu gminy czy coś…No i z góry załozona cykliczność. Jak coś w naszych czasach się odbywa raz – to tak jakby nie było. Może jakieś Święto Gliwic, obchody, coś oprócz Światowego Dnia Marszu, popatrzeć na daty…A może zacząć od weekendów z nordic walking w pobliskim parku, choćby po 2-3 km.Szkoda, że jesteś sama jedna…Wiesz na serwisie Endomondo jest w Drużynie Nordic Walking Poland – Brygida Antares też z okolic Gliwic mi się wydaje, też chodzi na kijkach…

  6. zou napisał(a):

    Słowem swym przydługim postem chciałam tylko powiedzieć, że „trzeba wiercić dziurę w brzuchu” i zupełnie się nie zrażać, pierwszą i czy tam kolejną odmową, czy brakiem reakcji. Zanim ludzie się przyzwyczają do Ciebie w tych urzędach, zanim zrozumieją o co chodzi z tym NW…to zawsze trwa… :)))))

  7. deni58 napisał(a):

    No teraz to zaczynam dochodzić do wniosku, ze zupełnie do tego się nie nadaję. :P Żartuję, ale od razu widać kto tu ma masę pomysłów. Obawiam się, że jak zacznę łazikować po urzędach to mi zabraknie czasu na kije? :) Na pewno nie poddaje się tak szybko, nawet dzisiaj wybieram się w pewno miejsce powiercić dziurę, a może bardziej zorientować gdzie jeszcze warto by pójść ją powiercić.
    Dziękuję za wszelkie podpowiedzi. :)
    Brygidę znam, choć póki co tylko wirtualnie. :)

  8. zou napisał(a):

    No,ja też troszkę żartuję. Na pewno w Waszych Urzędach to tyle nie trwa. Ale mam nadzieję, że jeśli ktoś z Władz Miasta trafi na Twego bloga, to zauważy ile już jest zrobione, ile tras zwiedzonych i opisanych, jak już wieloma doświadczeniami i pomysłami bezinteresownie przyczyniasz się do promocji NW i terenów Gliwic i pobliskich okolic! Serdecznie pozdrawiam!

  9. zou napisał(a):

    Ciekawostka: Aby innym ułatwić organizację takich imprez Redakcja Portalu Chodzę z Kijkami przygotowała schemat imprezy: http://www.chodzezkijami.pl/organization

  10. deni58 napisał(a):

    :) Czytałam kilka dni temu, ale dzięki za pamięć. Dość solidnie kopię w necie w poszukiwaniu wszelkich informacji, ale sama imprezy raczej nie zorganizuję. :) W Centrum Organizacji Pozarządowych podsunięto mi pewne sugestie, choć na niektóre sama wpadłam już wcześniej. A dzisiaj przyszedł mi do głowy jeszcze jeden adres „drzwi”, w które może warto zastukać? Oby nie miały zardzewiałych zawiasów. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *