Fotokody wracają?

fotokodSwego czasu sporo mówiło się i pisało o tak zwanych fotokodach, jednak odnosiłam wrażenie, że pomysł nie specjalnie się przyjmuje w Polsce? Być może teraz, kiedy coraz częściej korzystamy z internetu przez urządzenia typu telefon komórkowy, iPhon i temu podobne, fotokody bardziej wrócą do łask? Nawet Google umożliwiło ostatnio generowanie fotokodów ze skracanych adresów poprzez Goo.gl.

Może warto przypomnieć czym są właściwie fotokody?
Mówiąc najprościej fotokody to dwuwymiarowe obrazki zawierające zaszyfrowaną informację zapisaną w postaci niewielkich czarno-białych punktów. Mogą zawierać zakodowany adres strony internetowej, dowolną notatkę, dane kontaktowe do konkretnej osoby czy firmy.
Zastosowań może być bardzo dużo, chociażby umieszczanie adresów internetowych na plakatach, ogłoszeniach. Mogą być też wykorzystywane do małych płatności SMS-em, wystarczy, że będzie tam zakodowana, gotowa wiadomość i już odpada konieczność pisania jej ręcznie. Zastosowań jest bardzo dużo, przekazywanie informacji kontaktowych, promocje, reklamy, kupony rabatowe, próbki muzyki i wiele, wiele innych. Więcej na ten temat można przeczytać na stronie Foto Kody.

Wyobraźmy na przykład rajd (nie zawody) Nordic Walking. :) Informacje typu „długość trasy” zapewne nie są aż tak trudne do zapamiętania, żeby je gdziekolwiek zapisywać, ale już mapka? Czasem może być bardzo przydatna, więc co stoi na przeszkodzie aby zakodować ją w postaci linka do pliku graficznego, ewentualnie linka do pliku obsługiwanego przez GPS, który wprowadzony do osobistej nawigacji świetnie pokaże nam drogę?
Nie wspominam już o grach w terenie, polegających na odszukiwaniu konkretnych miejsc, gdzie podawane są po drodze kolejne wytyczne.

Jak mogą wykorzystać fotokody blogerzy? Można przykładowo przygotować własną wizytówkę. Odwiedzający bloga nie będzie musiał nic kopiować, zapisywać aby wejść na bloga z iPhona. Wystarczy, że zrobi zdjęcie obrazka umieszczonego na blogu i wszelkie potrzebne informacje (po warunkiem, że będą tam zakodowane) natychmiast ma do dyspozycji. Fotokod można również umieścić na własnej wizytówce, koniecznie z adresem bloga. :)

Jak to działa w przypadku adresu strony internetowej?
Mając telefon komórkowy z aparatem oraz specjalną aplikację, fotografujemy obrazek i natychmiast przechodzimy do danej witryny, bez mozolnego wpisywania adresu z klawiatury.

Co jest potrzebne aby korzystać w telefonie z fotokodów?
Przede wszystkim telefon z aparatem oraz specjalna aplikacja, pozwalająca na odczytanie kodów. W internecie można znaleźć tego typu aplikacje, niektórzy operatorzy również umożliwiają pobranie jej po wysłaniu SMS-a o odpowiedniej treści. Informacji należy szukać na stronie operatora. Jedną z aplikacji tego typu możemy pobrać, między innymi, z wyżej wymienionej strony, w zakładce „Jak skorzystać i jak to działa?”.

Wcześniej wspomniałam o „skracaczu” adresów Google. Zapewne większość zna tę usługę, któż lubi tasiemcowe adresy internetowe? Teraz wystarczy do skróconego adresu dopisać trzy znaki, wrzucić to w przeglądarkę i otrzymać gotowy obrazek fotokodu. Czyli przykładowo bierzemy dowolny adres internetowy, tu posłużę się adresem swojego bloga http://deni.info.pl. Skracam go na stronie http://goo.gl/ i otrzymuję nowy goo.gl/jAMf. Teraz dopisuję do niego trzy znaki .qr co daje http://www.goo.gl/jAMf.qr.
Wklejam ten adres do przeglądarki i natychmiast wyświetla mi się obrazek fotokodu z zapisanym adresem bloga.
fotokod
Oczywiście do wygenerowania fotokodu nie musimy korzystać z tej usługi, szczególnie kiedy chcemy zapisać tam coś więcej niż tylko adres strony. Fotokody możemy wygenerować na stronach:

http://datamatrix.kaywa.com/

http://www.i-nigma.com/CreateBarcodes.html

Doskonałym przykładem wykorzystania fotokodów było zapisanie w nich rozkładu jazdy, wystarczyło na przystanku zrobić zdjęcie fotokodu i już cały rozkład trafiał do naszego telefonu, szkoda, że pomysł ten nie został wykorzystany w większości miast.

Obecnie kiedy łączymy się coraz częściej z internetem przez urządzenia mobilne, może warto by do tego wrócić? Właściwie nie ma do czego wracać, wszystko jest, działa, jedynie brakuje gotowych kodów, ułatwiających zapisywanie danych w bardzo szybki i prosty sposób.

Przykład fotokodu z zapisaną informacją znajduje się na początku wpisu. :)

1 Odpowiedź

  1. 20 września 2011

    […] czas temu wspominałam już o fotokodach i przyznaję, że cały czas dziwiłam się, widzac dość nikłe ich wykorzystanie w naszym kraju. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *