Nordic Walking bywa zaraźliwy

Dzisiaj, jak przystało na Światowy Dzień Marszu, nie tylko wybrałam się na Nordic Walking, ale dodatkowo przekonywałam do kijków moją Ciocię. No dobrze… przyznam się, to właściwie ona chciała sama spróbować, a kiedy dowiedziała się, że ja chodzę i mam dodatkową parę kijów, zaprosiła mnie na wspólny spacer, z pierwszymi wskazówkami. Akurat dobrze się złożyło, jesteśmy tego samego wzrostu i moje pierwsze kije pasowały wprost idealnie.

Po pierwszych wskazówkach i wyjaśnieniach ruszyłyśmy na spacer, nawiasem mówiąc bardzo ładną trasą. Na pewno nie był to czysty technicznie Nordic Walking, ale trudno spodziewać się po godzinie marszu rewelacji. Jednak na moje amatorskie oko, nauka idzie ku dobremu. Myślę, że mój instruktaż, jak na zwykłe spacerki w dość wolnym tempie, zupełnie wystarczy.

Ciocia była wprost zachwycona kijkami. :) Jak sama powiedziała, nie miała pojęcia, że chodzi się jednak inaczej, a co najważniejsze jakoś tak lekko? :) Początkowo chciała iść na bardzo krótki dystans, ale z czasem, kiedy ruchy stawały się płynniejsze, a co za tym sam marsz bardziej wyrównany, postanowiła go przedłużyć. Mam tylko nadzieję, że nie odczuje tego w ramionach? Sama pamiętam, że po pierwszych marszach wiedziałam gdzie one są. ;)

Dostałam pozwolenie od Cioci na wstawienie zdjęcia, prawda że dzielnie maszeruje?

nordic walking
Ja oczywiście skorzystałam z towarzystwa i zostałam uwieczniona na fotce.

nordic walking
A tak wygalała nasza droga, z pięknymi widokami po bokach.

nordic walking
nordic walking
nordic walking

4 komentarze

  1. zou napisał(a):

    Witaj Deni! Wyrazy szanowania dla Cioci! Do twarzy Jej z kijkami! Zresztą – Wam obu! To naprawdę super! Piękna wycieczka, wygląda na spory kawał za miastem! Tym bardziej, że tam raczej pewnie nie ma ławek? Można być z siebie dumnym, tym bardziej, że dzień, jak widać miałyście piękny i spożytkowałyście go 100% jak prawdzwie Nordic Walkerki! Fajnie, że macie zdjęcia z tego pierwszego spaceru…potem, z czasem z łezką w oku wspomina się pierwsze nordikowe kroki :)
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. deni58 napisał(a):

    A nie ławeczek nie było, za to dość niedaleko dom cioci z pysznym ciastem i gorącą herbatą. ;) Jednak ciacho było przed spacerkiem, potem spalanie kalorii.

  3. mk napisał(a):

    To, że czasem kupimy lepszy i nowszy model kijów nie musi oznaczać, że te stare są złe lub niepotrzebne. Jak widać mogą się przydać by zarazić nową pasją nową fankę NW. Tak trzymać !!! Super !!!

  4. deni58 napisał(a):

    To prawda Maćku z tymi kijami, dlatego też pomimo propozycji odkupienia pierwszych, postanowiłam je jednak zostawić, jako te rezerwowe. Widać przydają się. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *