Kijkowe powitanie Nowego Roku

Mogłabym napisać, że właśnie dzisiaj rozpoczęłam kolejny sezon Nordic Walking, bo przecież jest to sport całoroczny i w zasadzie trudno określić jego początek i koniec. Trwa tak długo jak tylko sami zechcemy i tylko od nas zależy kiedy rozpoczynamy kolejny sezon. A może należy to nazwać kolejny rok?
Mało istotne, najważniejsze że udało się rozpocząć kolejny rok jak trzeba, czyli marszem z kijkami.

Pogoda sprzyjała, słoneczko świeciło, temperatura nie za niska, bielutki i ubity śnieg pod nogami, więc i spacerujących spora ilość. Jedni z dziećmi na sankach, inni aby się po sylwestrowych szaleństwach nieco dotlenić, jeszcze inni aby, podobnie jak ja, rozpocząć bardziej sportowo Nowy Rok. Tych drugich było dzisiaj wyjątkowo dużo, biegający, maszerujący z kijkami i jeżdżący na nartach biegowych.

narciarze
Trzeba przyznać, że wystarczyłoby dokupić dwie „deski” i można by śmigać całkiem przyjemnie. Latem z samymi kijami, zimą…  tak jak napotkani dzisiaj narciarze.

No dobrze, wystarczy tego kombinowania, bo okaże się, że Nordic Walking nie jest takim tanim sportem, skoro podsyca ochotę na jeszcze więcej. I tak będzie dobrze, jeśli pozostanie się przy samych kijach, ale przez cały rok, bez względu na warunki atmosferyczne, wiek, stan zdrowia itp.

spacer z kijkami
Na kijkowych spacerach znacznie łatwiej zamienić kilka słów z osobą maszerującą, niż jadącą na nartach. Ci drudzy są po prostu za szybcy. Dzisiaj faktycznie miałam więcej niż zwykle okazji to przywitania się i oczywiście złożenia noworocznych życzeń. Bardzo to miłe i cieszy, że jednak nie wszyscy mijają nas obojętnie. A może to ten świąteczny dzień bardziej nastraja napotkane osoby do uśmiechu? Jeśli tak, to niech ten Nowy Rok trwa jak najdłużej! Może być nawet zimowy, tak jak dzisiaj, bo widoki bywają często ładniejsze niż latem, gdzie śmieci i inne nieczystości widać na każdym kroku. To jest niezaprzeczalny plus zimy, oczywiście tej śnieżnej.

Gliwice zima
huba

1 Odpowiedź

  1. Sławomir "Kyllyan" Marusiński napisał(a):

    Też zacząłem Nowy Rok z kijami. Ale u mnie było mokro (+5), wietrznie i ponuro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *