Odkurzanie kijków

Wreszcie po dłuższej przerwie w nordicowaniu odkurzyłam swoje kije! Co prawda było to dość krótki marsz, ale i tak satysfakcjonujący. Ileż można tylko patrzeć na kije?

Jak było? Z racji przerwy, bez względu na warunki pogodowe musiało być dobrze. Warunki były raczej przeciętne, pochmurno, trochę sypał śnieg, niestety dość mokry, co powodowało lekką ślizgawkę.  Jednak ze względu na przerwę i tak nie miałam dzisiaj zamiaru maszerować ani daleko, ani też szybko, więc może pogoda była taka w sam raz dla mnie? Przeszłam nadbrzeżem Kłodnicy, zajrzałam nad „mój” staw, po czym skierowałam się do Decathlonu.

Na miejscu, przy okazji spotkania z nową adeptką Nordic Walking, odwiedziłam również sklep. Miłym zaskoczeniem było pojawienie się odrobinę szerszego asortymentu kijkowego. Od dawna zastanawiałam się dlaczego tak długo sprzedawali kije Gabel, nie wprowadzając nowszych modeli? Czyżby chcieli pozbyć się zapasów?
Dzisiaj jednak zauważyłam nowość, kije Gabel z wypinaną rękawiczką. Oczywiście nowość dla sklepu, modele tego typu już dawno pojawiły się na rynku. Cieszy to, że asortyment poszerza się, zwłaszcza że sklep jest patronem zawodów Nordic Walking. A jeszcze bardziej by cieszyło, gdyby w asortymencie pojawiły się również inne marki, niech klient ma w czym wybierać. Przecież kupując kije po raz pierwszy, najlepszym rozwiązaniem jest przymierzenie ich, a nie koniecznie zamawianie  przez internet, gdzie mamy bardzo szeroki wybór.

Jest jak jest, zapewne czymś tam podyktowane, nie ma co marudzić, zwłaszcza, że Gabele wcale nie są złe. Sama na nich przemaszerowałam sporo kilometrów, tylko z czasem zachciało mi się czegoś innego. To tak w zgodzie z teorią, że NW jest tanim sportem. ;)

Do czasu… kiedy apetyt za bardzo nie urośnie.

Po pierwszym, krótkim spacerku, problem zdrowotny nie nasilił się, czyli można chyba już wpisać kolejne, regularne wyjście w kalendarz. Trzeba powoli wracać do rytmu, aż w końcu zawita wiosna i będzie można maszerować coraz dłużej i dalej. Czas wybudzić się z dwutygodniowego, zimowego snu. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *