Krótka wycieczka na rozruch

Wiadomo, każdy nowy nabytek cieszy i chce się go jak najszybciej przetestować. Pewnie dlatego teraz nieco bardziej ciągnie mnie na rower niż na kije, ale myślę, że  będzie to przejściowe. Jednak już dzisiaj mogłam przekonać się na własnej skórze jak, a właściwie które, mięśnie pracują intensywniej przy każdej z wymienionych dyscyplin.

Na krótką przejażdżkę wybrałam trasę, którą pokonywałam na piechotę. Oczywiście nie maszerowałam od samego domu, pierwszy odcinek podjeżdżałam autobusem. Trasa lekko pod górkę, czego aż tak bardzo nie odczuwałam idąc z kijami. Natomiast jadąc rowerem w niektórych momentach miała serdecznie dość :) a płaskie i dość długie wzniesienie bardzo odczuwałam w nogach. I to jeszcze jak odczuwałam! Zastanawiałam się już, czy to jakiś gwałtowny spadek kondycji po ostatniej chorobie?

Nie, po prostu jadąc na rowerze, cała siła potrzebna do pokonania długiego wzniesienia, skupiona była na niektórych mięśniach nóg. Nie była rozłożona, tak jak ma to miejsce podczas marszu z kijami. Fakt ten na pewno jest na plus dla Nordic Walkingu, choć trudno powiedzieć, że rower  nie jest dobrą forma rozruszania się. Jedno i drugie ma swoje zalety i wydaje mi się, że takie naprzemienne uprawianie różnych dyscyplin ma swój sens.

Dużej relacji fotograficznej z wycieczki nie ma, ponieważ nie brałam aparatu, telefon natomiast był wykorzystywany do zapisu śladu GPS. Szkoda tylko, że po powrocie do domu stwierdziłam iż ślad został zapisany jedynie na początku i końcu trasy. Środek został pominięty i podejrzewam, że zawiodła w tym momencie aplikacja SportyPal. Już kiedyś miałam całkiem podobną sytuację. Trzeba będzie pomyśleć o innej, na przykład Velox, czy może Endomondo? Choć ta druga łączy się z internetem i będzie to możliwe kiedy wykupię sobie jakiś pakiet internetowy. A jak nie wykupię to na pewno wystarczy prosty i czytelny Velox. Istnieje jeszcze inna alternatywa, jeździć bez GPS-a, a na dalsze trasy kupić sobie mapę papierową, której w dalszym ciągu, pomimo elektronicznych gadżetów, jestem zwolenniczką.

Podczas przejażdżki chciałam zobaczyć jak wyglądają niektóre ścieżki rowerowe w Gliwicach. Niewielki odcinek przebiegający przez osiedle Sikornik, całkiem, całkiem. Dobrze byłoby tylko odmalować oznaczenia na drodze.

Najbardziej dokuczliwe są wszelkie przejazdy przez ruchliwe ulice, masę czasu traci się na stanie. Jakoś nie zauważyłam aby kierowcy mieli najmniejszy zamiar przepuszczać rowerzystów? Samo oznakowanie? Hmm… właściwe w tym momencie trudno jest mi to oceniać, ale w pewnych momentach miałam wątpliwości. Jak pojeżdżę więcej, zapewne będę miała bardziej wyrobione zdanie na ten temat.

A na koniec, dla zrównoważenia wiejskiego zdjęcia z traktorkiem, widoczek bardziej miejski. Swego czasu zniszczona rzeźba, przedstawiająca chłopca z łabędziem, znowu cieszy oczy przechodniów.

P.S. Po tym małym wzniesieniu zakwasy będą jak nic! :/

6 komentarzy

  1. Sławomir "Kyllyan" Marusiński napisał(a):

    W Orange pakiet internetowy zupełnie wystarczajacy do endomondo kosztuje 5 zl miesięcznie. A endomondo w fotografowaniu nie przeszkadza.

  2. deni58 napisał(a):

    Dziękuje za informacje, prawdę mówiąc właśnie kończy mi się poprzednia umowa i zastanawiam się nad Orange.

  3. kijki.pl napisał(a):

    Ciekawa relacja, chociaż myślałam, że wycieczka będzie o kijkach, a nie na rowerze… :) Mogłabyś mi powiedzieć coś więcej na temat aplikacji, których używasz (w tekście była mowa o SportyPal Velox Endomondo)? Na czym one polegają?
    Dzięki i zapraszamy do naszego sklepu kijki.pl i fan page’a facebookowego KIJKI.pl Sklep – Nordic Walking Polska.

  4. deni58 napisał(a):

    Dziękuję :) o kijkach zapewne też jeszcze nie raz coś będzie. Co do aplikacji proponuję kliknąć na tag GPS po prawej stronie bloga, już wcześniej wspominałam o nich.

  5. zou napisał(a):

    Zdjęcia i tak wyszły bardzo ostre i piękne! Szczególnie mnie rozczuliło to z rowerem, kwitnącym drzewem i miastem w tle. Kiedy widzę takie drzewo od razu mnie coś gna do lasu…a tutaj rower- tylko wsiadać i pędzić!
    Ja mam właśnie też w orange i ten pakiet za 5 zł, korzystam z Endomondo oraz Sports Trackera ( tylko nokia) – działają włączone oba naraz, pakiet wystarcza aż nadto. Przy obu można używać aparatu z telefonie.
    Mapy papierowe dla tras rowerowych są teraz naprawdę wygodne – mam taką, która jest zalaminowana, że nawet z deszczu może być przymocowana do kierownicy :)i są zgodne z danymi GPS. :)Na dłuższych wycieczkach używam obu, a co tam, nie żałuję sobie ;)

  6. deni58 napisał(a):

    Już podjęłam decyzje o zmianie operatora i załatwiłam formalności, co prawda jeszcze muszę trochę pozostać w Erze, żeby nie płacić kary. Po przesiadce pewnie tez pomyślę o pakiecie. :)
    Co do mapnika na rowerze to chyba trochę się zgapiłam, najpierw kupiłam torbę podsiodełkową a dopiero potem stuknęłam się w głowę, że trzeba było kupić na kierownice, one zazwyczaj mają na wierzchu folię pod która wkłada się mapę, bardzo wygodne bo ma się ja tez pod nosem. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *