Radiostacja Gliwicka

Dzisiaj, korzystając z nieco niższej temperatury, we wczesnych godzinach dnia, wybrałam się jedną ze ścieżek rowerowych w stronę Gliwickiej Radiostacji. W końcu ileż można jeździć tylko po zielonych terenach, ze szczególnym zamiłowaniem do stawów? Czasem budzi się lokalny patriotyzm i przychodzi chęć odwiedzenia miejsca szczególnego, w swoim miejscu zamieszkania. To właśnie tu, 31 sierpnia 1939 roku, Niemcy przeprowadzili tak zwaną prowokację gliwicką, chcąc przekonać świat, iż to Polska zaczęła II wojnę światową.

Na początek może kilka słów o samej radiostacji, w pewnym sensie historycznym symbolu Gliwic.
Szczególnie wyróżniającą cechą obiektu jest fakt, iż stanowi najwyższą konstrukcję na świecie, zbudowaną całkowicie z drewna.

„Wieża ma wysokość 110,7 m, ma cztery podesty usytuowane na wysokościach: 40.4 m, 55.3 m, 80.0 m i 109.7 m, paraboloidalny kształt, rozmiar u podstawy 20×20 m i górnej platformy 213 × 213 cm, drabina wiodąca na szczyt ma 365 szczebli. Obiekt wybudowany jest z bali z nieimpregnowanego drewna modrzewiowego, łączonego przy pomocy 16100 mosiężnych śrub. W konstrukcji nie ma ani jednego stalowego gwoździa. Według aktualnego stanu wiedzy na temat metod konserwacji drewna, żywotność wieży ocenia się jeszcze na około 15-20 lat.”

Aktualnie teren przy Radiostacji jest zadbany, wokół znajduje się park, a do samego obiektu prowadzi ścieżka rowerowa, co stanowi dodatkowa atrakcję podczas przejażdżek. Przejechałam trasę od samego centrum Gliwic i mogę stwierdzić, że akurat ten odcinek jest dobrze oznakowany, a i do samej ścieżki nie można mieć wielkich zarzutów. W wielu miejscach co prawda biegnie ulicami, ale zazwyczaj są one pozbawione większego ruchu, więc nawet ktoś, kto unika bezpośredniego sąsiedztwa aut, spokojnie może wybrać się tą trasą.

 

Trochę szkoda, że ścieżki wykorzystują fragmenty ulic, a nie są całkowicie wyodrębnione z ruchu. Zapewne ja już tego nie doczekam, ale miejmy nadzieję, że mocno ostatnio promowane dwa koła jako środka transportu, przyczynią się do poprawy tego stanu i kolejne pokolenia będą jeździć bezpieczniej. Oby!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *