Miejskie zmiany

Jak donosi redakcja serwisu „24gliwice„, ulica Akademicka zostanie zamknięta już w przyszłym tygodniu, o czym mówiło się już od jakiegoś czasu. Teraz, po zakończeniu robót na skrzyżowaniu Dunikowskiego – Wrocławska – Łużycka, ma to zostać zrealizowane, choć planowana przebudowa studenckiej dzielnicy zostanie rozpoczęta, według planów, dopiero na wiosnę. O zmianach organizacji ruchu, szczegółowo można przeczytać w wymienionym artykule.

Na pewno każdego mieszkańca powinno cieszyć, ze coś się będzie robiło, aby w mieście było piękniej, sprawniej, wygodniej może nawet ładniej, ale czy to wszystko? Bardzo zastanawia mnie jedna rzecz. Chodzi mi mianowicie o tereny rekreacyjne w tej części miasta, a dokładniej o Park Chrobrego. Uprawiając Nordic Walking, jeżdżąc na rowerze, nie raz, nie dwa, zaglądam w te rejony. Jakby nie patrzeć, z centrum gdzie mieszkam, jest tu stosunkowo blisko. W parku, gdzie niedawno jeszcze był plac zabaw, spotykam przede wszystkim matki z dziećmi, rowerzystów, biegaczy i oczywiście kijkarzy. Może nie jest to ideał terenu rekreacyjnego, gdyż jakby nie patrzeć ruch samochodowy jakiś jest i nie uniknione jest wdychanie spalin, ale z drugiej strony to prawie centrum miasta, więc nie należy oczekiwać mikroklimatu.

W momencie kiedy zostanie zamknięta ulica Akademicka, a w okolicach lodowiska oraz Ośrodka Sportu i Rekreacji powstanie kilkaset miejsc parkingowych, Park Chrobrego automatycznie zostanie wzbogacony o sporą dawkę spalin, nie wspominając już o tym, jak skutecznie zastawiony zostanie chodnik przy nim. Prawdę mówiąc zupełnie nie zdziwiłoby mnie, gdyby nagle postanowiono zlikwidować część parku i zrobić tam parking. Mało tego, najlepiej aby obok powstał kolejny market, bo przecież studenci muszą gdzieś colę kupować. ;)

Wiem, to centrum miasta i trudno wymagać aby chodniki pokryte były równo przystrzyżoną trawką, zamiast ulic były zadrzewione alejki, a mieszkańcy poruszali się pieszo lub rowerami, ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że Gliwice robią się wybrukowanym, totalnie zapchanym samochodami i marketowym miastem. Temat rekreacji, terenów zielonych niby jest poruszany, coś tam się robi, ale nie koniecznie tak jak powinno, przynajmniej w moim odczuciu.

 

Tyle się „trąbi” o ścieżkach rowerowych, ale każdy kto po Gliwicach jeździł na dwóch kołach, doskonale wie jak to wygląda. O! Niedawno miało miejsce otwarcie nowego stadionu. Trzeba przyznać, że obiekt ładny i zbudowany w dużym tempie. Jedynie, jeśli mi dobrze wiadomo, obiekt przeznaczony przede wszystkim do rozgrywek piłkarskich? A gdyby tak mógł jeszcze obsługiwać imprezy biegowe czy temu podobne? A może jest to możliwe, tylko ja czegoś nie doczytałam?

Wracając do dzielnicy akademickiej, oglądałam kiedyś w internecie wizualizację tego terenu, nowocześnie, może nawet wielkomiejsko? A ja odnoszę wrażenie, że na świecie coraz częściej zaczyna się odchodzić od betonów, kostek brukowych pokrywających ścieżki rowerowe, ludzie zaczynają omijać knajpy typu fast food na korzyść domowego jedzonka, w miastach organizuje się doskonałą komunikację miejską, aby uniknąć zakorkowania go samochodami. Hmm… a może tylko czytałam o tym w książce typu fantasy? :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *