Tumblr, miniblog dla każdego

Już od kilku dni przymierzam się do napisania nowej notki i chyba przygotowania przedświąteczne troszkę mi w tym przeszkadzają? Prawdą jest, że nawet bez wspomnianych przygotowań, zrobił się tu mały zastój. Powodów było kilka, nie będę ich tu wymieniać, w końcu nawet blogerce należy się jakiś urlop. ;) A dzisiaj napiszę nie o kijkowych marszach, ani też o rowerowych wypadach, wrócę do relacji z włóczenia się po internecie. Kiedyś w zasadzie pisałam głównie w tej tematyce, pora może czasem do tego wrócić?

Tumblr, platforma miniblogowa, która już dawno zwróciła moją uwagę, od niedawna posiada polską wersję językową. Niektórzy twierdzą, że nie jest to dobre posunięcie, bo stanie się z tego kolejne miejsce zarzucane spamem, mówiąc krótko śmietnikiem. Nie jestem pewna czy ten osąd jest słuszny? Gdy spojrzeć na najpopularniejsze tagi w Tumblrze, widzimy na pierwszym miejscu… GIF. Jakby ktoś nie wiedział, to takie ruszając się obrazki. :)

No dobrze, nie chciałam oceniać powagi wpisów na Tumblrze, a jego prostotę i funkcjonalność, która teraz stała się jeszcze bardziej przejrzysta, szczególnie dla osób nie znających języków, poza naszym ojczystym. Jeśli ktoś chciałby założyć bardzo prosty blog, to właśnie Tumblr może być dobrym rozwiązaniem. Śmiem twierdzić, że nawet osoby mające trudności z poruszaniem się w społecznościówce zwanej Facebook, tu poradzą sobie o wiele szybciej. Nic też nie stoi na przeszkodzie aby swoje nowe wpisy na miniblogu automatycznie były przekazywane na tablicę FB, wystarczy skorzystać z odpowiedniej aplikacji.

Tumblr umożliwia umieszczanie w sieci różnego typu informacji, mogą to być interesujące znaleziska internetowe, przepisy kulinarne, własna twórczość, zdjęcia czy wreszcie inspiracje na każdy dowolny temat. O chociażby teraz, w okresie przedświątecznym, pomysły na dekoracje, stroiki, oryginalne pakowanie prezentów itp. Tumblr może być więc miejscem gdzie czymś się pochwalimy, podzielimy wiedzą, ale i miejscem gdzie znajdziemy masę ciekawych informacji (nie tylko gify).

Wszystkie wpisy, które dodajmy na minibloga, podzielone są na kategorie takie jak: cytat, zdjęcie, film, tekst, link czy wreszcie plik audio. To jest właśnie to, co bardzo spodobało mi się na tej platformie już dawno, oczywiście pomijając jego ogólną prostotę działania.

Zakładanie konta jest banalne, podajemy adres mailowy, hasło, adres strony (czyli to co będzie w adresie naszego minibloga dowolnanazwa.tumblr.com) i działamy. Dla osób preferujących język polski, pierwszym krokiem będzie wejście na stronę Preferencje i zmiana języka.

Jeśli chodzi o wygląd, mamy do dyspozycji masę darmowych skórek, które dodatkowo można modyfikować, głownie kolorystycznie. Co ambitniejsi mogą również edytować kod html, choć nie jest to konieczne.

Panel administracyjny nie jest mocno rozbudowany, myślę że każdy poradzi sobie bez problemu

A tak prezentuje się nasz punkt dowodzenia, czyli kokpit.

Tumblr zrzut 1

 

U góry widoczne są ikony kategorii wpisów, wystarczy wybrać czy chcemy napisać notkę tekstową, czy na przykład wstawić zdjęcie, kliknąć i do dzieła. Weźmy dla przykładu „Link”, klikamy i widzimy:

Tumblr zrzut 2

 

W pierwszym polu wpisujemy (lub nie) nazwę odnośnika, w drugim wklejamy adres. Prawda, że bardzo proste? Reszta wygląda całkiem podobnie.

Dla wielu osób sporym minusem może być brak komentarzy (dla innych to zaleta), ale i to można rozwiązać korzystając z platformy DISQUS.

Zakładając, że nasze wpisy z Tumblra będą automatycznie przekazywane na FB, można nastawić się na komentarze właśnie tam. Trochę bez sensu? Może tak, ale jeśli komuś wygodniej jest pisać w Tumblrze to dlaczego nie?

Prostota tej platformy, a teraz dodatkowo polska wersja językowa, zachęca do korzystania. Jeśli ktoś poszukuje takiego miejsca, chce się czymś dzielić z innymi, a przy tym ceni sobie najprostsze (darmowe i bez reklam) w obsłudze narzędzia, Tumblr może być dobrym rozwiązaniem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *