Świat pasji

„Są różni: milczący, wygadani, flegmatyczni, sceptyczni, pełni życia, radośni, dziecinni, rozrywkowi… Dzielą ich: kilometry, poglądy, wiek, kolor oczu, wzrost, numer buta, płeć, muzyka. A wszystkich łączy jedna dama. Piękna i elokwentna dama o oczach koloru tęczy. Jej wiek jest dotąd nieznany, ale jak wiadomo kobiet o wiek się nie pyta. Na imię ma Pasja. Pasja do tworzenia piękna. Znasz ją?”

Piękna myśl, niestety nie znam autora, więc z góry przepraszam za brak tej informacji. Owa Dama nie jest mi obca, od zawsze lubiłam robić coś ponad codzienne obowiązki, tworzyć, poznawać, cieszyć się tym. Oczywiście nie zawsze była to tak naprawdę twórczość, bo chyba trudno tym mianem określić maszerowanie z kijkami? Jednak Nordic Walking na pewno jest dbałością o kondycję i zdrowie, może być hobby, czy nawet pasją. W moim przypadku trudno nazwać tym ostatnim, wówczas z całą pewnością jeździłabym na wszelkie rajdy, zawody, imprezy. Dla mnie to miła forma spędzania czasu na świeżym powietrzu, którą dalej kontynuuje i nie zamierzam przestać.

Poza Nordic Walking było w moim życiu nieco więcej zainteresowań, o których nie będę teraz wspominać. I dalej, mimo upływu lat, często odczuwam potrzebę robienia czegoś, co można określać jako hobby. Niektórzy twierdzą, że każdy człowiek powinien mieć je przynajmniej jedno. Zgodzę się z tymi słowami, to dobra odskocznia od spraw codziennych, ważna dla każdego z nas, choć niestety, nie wszyscy potrafią to docenić. Ludzie którzy twierdzą, że nie ma sensu robienia czegoś, co nie jest pracą zarobkową, dodatkowo pociąga czasem jakieś koszty, prawdopodobnie nigdy nie mieli pasji, czy nawet zwykłego hobby. I jeśli nawet dysponują wolnym czasem, zwyczajnie go uśmiercają, życie przecieka im przez palce, ale w końcu to ich wybór.

Warto zastanowić się nad tym, czy dobrze jest mieć jedną, prawdziwą pasję, czy też mieć ich kilka, ale nie koniecznie być alfą i omegą w danej dziedzinie? Zależy to od nas samych, od naszych wymagań wobec siebie, ma sprawiać przyjemność i radochę nam, i tylko nam. A gdy sprawi przyjemność innym, tym lepiej.
Pasja, hobby, najbardziej dziwaczny bzik… wszystko to pomaga w życiu, pomaga wyzwalać emocje, przynosi radość i na pewno nigdy nie jest straconym czasem.

Jak wspomniałam wcześniej, należę do osób, które lubią robić coś więcej niż wymaga ode mnie życie, przyznaję, czasem nawet nieco kosztem „szarej codzienności”. Ci, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, że trochę tego było. :) Ostatnio, chcąc nieco bardziej zadbać o zdrowie, hobby było bardziej związane z aktywnością fizyczną i o tym właśnie był ten blog. Jednak teraz postanowiłam go nieco rozbudować, ująć w nim również inne ciekawe (dla mnie) zajęcia, być może zainspirować innych.

Od zawsze lubiłam wszelkie prace rękodzielnicze. Nie, może nie wszystkie, ale na pewno związane z malowaniem, lepieniem, wiązaniem, wyplataniem… i jeszcze trochę. Ostatnio naszła mnie ochota na własnoręcznie wykonywaną biżuterię. W domu mam trochę elementów, które po drobnych przeróbkach mogą cieszyć oczy jak nowe. A jeśli bardziej się wciągnę, pewnie powstaną nowe wisiory, bransoletki itp.
Przeglądając strony internetowe miałam okazje zobaczyć prawdziwe dzieła sztuki, biżuterię wykonaną z materiałów, o których nawet nie pomyślałabym, że mogą się do tego celu nadawać! Efekty nie raz mocno mnie zaskakiwały i z całą pewnością podzielę się tymi znaleziskami tu, na blogu. Mam nadzieję, że nie zabraknie też prac własnych, przecież głównie w tym celu zainteresowałam się tematem.

Utworzyłam na blogu nową kategorię „Inspiracje”, gdzie pojawiać się będą wszystkie ciekawe pomysły na twórcze, czasem nawet praktyczne, spędzenie czasu. Nie będą one dotyczyły tylko i wyłącznie biżuterii, zapewne pojawi się też tematyka domowego recyklingu i wiele podobnych. Wiem, że można by to wszystko zbierać i umieszczać w serwisie typu Pinterest, ale zamiast serwisów społecznościowych, bardziej odpowiada mi jednak forma bloga. Nie idę z duchem czasu, choć konta mam. ;)

Wszystkim, którzy zaglądali tu ze względu na wcześniejsze tematy obiecuję, że będą kontynuowane, może jednak nieco rzadziej. W końcu ileż razy można pisać o tej samej trasie kijkowej, czy rowerowej? :)
Będzie to więc osobisty blog o moich pasjach, zainteresowaniach, który być może stanie się inspiracją do znalezienia hobby, przynajmniej u jednej osoby? Na prawdę warto, bo…

„Człowiek bez pasji nudzi swoją duszę.”

1 Odpowiedź

  1. marianna napisał(a):

    Już się cieszę na ciekawe pomysły ,podpowiedzi.
    Chyba większość kobiet mi znanych ma jakieś pasje.Niekoniecznie druty i szydełko.Czekam z niecierpliwością na podpowiedzi.serdeczności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *