Kamea w nowej odsłonie

Pośród pamiątek rodzinnych leżała  kamea (kiedyś w postaci broszki), którą odziedziczyłam po swojej babci. Nie jest to wartościowy przedmiot, choć jako pamiątka na pewno. Swego czasu, kiedy oprawa uległa zniszczeniu, ktoś próbował przewiercić w niej dziurkę, tak aby można ją na czym zawiesić. Niestety, podczas wiercenia został uszkodzony również brzeg i kamea spoczęła w kasetce. Teraz kiedy zaczęłam odrobinę bawić się biżuterią, postanowiłam ją reanimować.

kamea

Tak wyglądało uszkodzenie.

kamea

A tu, nieco dokładniej, efekt końcowy reanimacji.

kamea

kamea

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *