Kim byłbym bez ciebie

Kolejna powieść Musso „Kim byłbym bez ciebie”, którą ostatnio przeczytałam, nie zawiodła mnie. Romantyczny kryminał z dozą nierzeczywistości czy może bardziej tajemniczości, choć w tym przypadku pojawiła się ona dopiero pod koniec książki.

Opowieść o dwóch mężczyznach i kobiecie. Jeden z mężczyzn to legendarny złodziej dzieł sztuki, drugi to młody policjant, ukochany głównej bohaterki Gabrielle. Archibald, wspomniany złodziej starej daty, to ojciec Gabrielle, co jak łatwo można się domyślić, dość mocno komplikuje wzajemne relacje między bohaterami. Początkowo typowy kryminał, powoli zmienia się w coś więcej.

Całość napisana lekkim stylem, przyjemnie się czyta, zakończenie… może być dla wielu zaskoczeniem, dla niektórych wyczekiwanym wątkiem, tym nieco magicznym. Tak jak w przypadku innych książek Musso, które do tej pory przeczytałam, polecam osobom chcącym zrelaksować się przy lekturze.
Cytaty z książki:
„Krzywda boli, ale nie niszczy. Problemem jest osamotnienie, do którego prowadzi krzywda.”

„Każdy ma swoją słabość, swój sposób ucieczki od rzeczywistości.”

„- Jeśli kobieta mówi ci „nie”, to często znaczy: „chyba tak, ale się boję”. 
– No… 
– Kiedy mówi „być może”, często oznacza to „nie”. 
– A kiedy mówi „tak”? 
– Kiedy mówi „tak”, to znaczy: „być może tak”. 
 A co mówi, żeby powiedzieć po prostu „tak”? 
Archie wzruszył ramionami. – Po prostu „tak” nie istnieje w języku kobiet.”

„To prawda, życie jest jak karuzela…
Najpierw wirujemy w pędzie karuzeli w wesołych miasteczkach dzieciństwa.
Potem w pędzie miłości i zapamiętania, usypiając w ramionach tej drugiej osoby, w zbyt wąskim łóżku, jedząc późne śniadanie po całej nocy miłości…
A potem wirujemy w nieszczęściu. W tajfunie, który ściąga nas na dno, kiedy siedzimy sami w maleńkiej łódeczce i nagle nadchodzi sztorm.
I strach.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *