Recykling dozownika dezodorantu

Pojemnik po dezodorancie w sztyfcie jest doskonały na domowy balsam do ciała. Oczywiście mam tu na myśli balsam o dość twardej konsystencji, na bazie masła kakaowego i bez dodatku wody.
Dozownik należy nieco rozebrać, czyli wyjąć z niego tłoczek. Całość należy starannie oczyścić, umyć.

Największym utrudnieniem są dziury w tłoku, rozpuszczony balsam wypłynąłby podczas wlewania. Dlatego proponuję użycie sztywniejszej folii i kleju na gorąco.
Na folii odrysowujemy kształt tłoczka i wycinamy z małym zapasem. Plastikowy tłoczek nie przylega do pojemnika szczelnie, więc znowu pojawia się zagrożenie wycieku.
Kładziemy na stole folię, układamy na niej tłoczek i do otworów wlewamy klej na gorąco. Po zastygnięciu przymierzamy i ewentualnie docinamy jeszcze brzegi.
Całość pudełka schładzamy w zamrażarce, a w tym czasie przygotowujemy balsam.
Ja zmieszałam około 20 g masła kakaowego, 10 g oleju kokosowego, łyżeczkę olejku migdałowego i łyżeczkę utartego wosku pszczelego. Całość podgrzewałam w kuchence mikrofalowej.
Kiedy płyn nieco schłodził się wlałam niewielką ilość do wyziębionego pojemnika, pozostawiłam na chwilę do lekkiego stężenia  co w przypadku małej ilości następowało bardzo szybko. Następnie wlałam resztę, przecieków nie było.
Malutka ilość widoczna w szklanej miseczce to nie wyciek, to… brak celności. :)
Domowy balsamem do ciała, w nowym opakowaniu, zostawiłam do całkowitego stężenia, efekt końcowy bardzo zadowalający i widoczny na poniższym zdjęciu.
I tak, pojemnik po dezodorancie, po małym recyklingu, stał się bardzo wygodnym dozownikiem balsamu do ciała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *