Stokrotki w śniegu

Chyba każdy pamięta „Opowieść Wigilijną” Karola Dickensa? Opowieść o przemianie człowieka w jedną, wyjątkową noc. „Stokrotki w śniegu” Evansa to również podobna fabuła, jedynie czas akcji bardziej współczesny. 

Główny bohater James, wpływowy biznesmen, uznający regułę „po trupach do celu”, którym całkowicie zawładnęły pieniądze, mający więcej wrogów niż przyjaciół… mała nieścisłość, on nie miał przyjaciół, w pewnym momencie swojego życia ulega przemianie. Nie będę opisywać dlaczego owa przemiana nastąpiła, nie chcę opowiadać tu książki, wspomnę jedynie, że podjęte postanowienie nie było proste do wykonania, za to koniec… Przeczytajcie sami, wystarczy jeden wieczór. 
Książka wręcz idealna na ten przedświąteczny czas, pięknie napisana, bardzo wzruszająca, pozwalająca uwierzyć, iż nawet serce z kamienia potrafi zmięknąć. 
„Wszyscy od czasu do czasu się gubimy. Jednak trzeba wierzyć, że warto się szukać.”

„W życiu nie chodzi o to, by przeżyć burzę, ale o to, by tańczyć w deszczu.” 

„Jeśli życie sprawia, że nie możesz ustać, uklęknij.”

„Ludzie często szukają uzasadnienia dla swoich decyzji, nieważne, czy dobrych, czy złych, zmuszając innych do zrobienia tego, do czego musieli zmusić siebie.”

„Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że teraz, kiedy naprawdę chciałbym to wszystko naprawić, nic nie mogę zrobić. Może na tym właśnie polega piekło. Kiedy stajesz twarzą twarz z prawdą.”

„Słabe drzewa upadają, by silne mogły się wybić. Jesz albo inni jedzą ciebie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *