Rooibos z suszonymi owocami

Kontynuując mieszanki na bazie rooibosa, postanowiłam wykorzystać wcześniej przygotowany susz z dodatkiem laski wanilii. Aromat jest fantastyczny, delikatny  nie zalatujący chemią, tylko mieszać dalej!
Natrafiłam w sklepie na dość ciekawie wyglądające suszone owoce, nie zawierające dodatkowego cukru. Co prawda, jako dodatek konserwujący jest dwutlenek siarki, ale bez tego susz byłby prawdopodobnie zupełnie brązowy, mało apetyczny. Najistotniejszy jest brak  cukru, bo owoce, tak zwane kandyzowane, kupowane czasem za niewielkie pieniądze, to… sam cukier! Kiedyś miałam okazje spróbować czegoś takiego i przyznaję,  chciało mi język wywinąć na lewą stronę, koszmar! Jeśli owoce do herbaty to suszone, nie kandyzowane.

Owoce widoczne na powyższym zdjęciu to suszone mango. Bardzo smaczne wprost do buzi, ale jeszcze lepsze jako dodatek do herbaty, w moim przypadku do rooibosa o lekko waniliowym aromacie. Coś pysznego! 
Drugim suszem owocowym, jaki dodałam do waniliowego rooibosa, był ananas. Smak również bardzo przyjemny, choć wydaje mi się, że mango jest bardziej aromatyczne.
Zachęcam do samodzielnego przygotowywania mieszanek herbacianych z owocami, może być wspomniany rooibos, ale równie dobra będzie herbata czarna lub zielona. Na pewno aromat nie będzie tak intensywny jak w kupowanych mieszankach, gdzie najczęściej jest po prostu sztucznym dodatkiem. 
Przygotowując samodzielnie mieszankę, suszone owoce należy dość drobno pokroić, wymieszać z herbatą i odstawić na kilka dni, w szczelnie zamkniętym pojemniku. W niektórych sklepach z herbatami można dostać dobre dodatki, owoce, zioła, kwiaty itp. Warto spróbować. :) 

1 Odpowiedź

  1. 14 września 2015

    […] na prawdę smaczną mieszankę. Jak zwykle polecam owoce suszone (bez dodatku cukru), na przykład mango. I taką właśnie herbatkę, przyrządzoną na działce, możecie oglądać (niestety tylko […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *