Sklep na Blossom Street

„Cztery kobiety o całkowicie odmiennych osobowościach, kobiety, których zupełnie nic nie łączyło, spotkały się przypadkiem i w ciągu kilku miesięcy zostały prawdziwymi przyjaciółkami.”
Cytat z książki Debbie Macomber „Sklep na Blossom Street”, w dużym uproszczeniu, obrazuje jej treść.
Lydia, młoda kobieta walcząca z rakiem, otwiera sklep z włóczkami i organizuje kurs robienia na drutach. Pojawiają się trzy kursantki, każda z nich to przedstawicielka innego środowiska, pozycji społecznej i przekonań. Czy to możliwe aby tak odmienne osobowości zgrały się ze sobą, a nawet zaprzyjaźniły? Jak najbardziej tak!

Jakże często spieszymy się z oceną drugiej osoby po wyglądzie… wypowiedzianym zdaniu… Czy dziewczyna z fioletowymi włosami, kolczykiem na języku i w skórzanej kurtce nabijanej ćwiekami od razu musi być narkomanką, kobietą złą?
Całe szczęście, że nasze zbyt pochopne opinie, ulegają czasem zmianie, początkowa niechęć przechodzi w sympatię, a nawet dużo więcej.
Pomimo tego, że książka jest typową powieścią obyczajową, akcja i losy bohaterek wciągają, trudno odłożyć lekturę na później. Wydawnictwo Harlequin wielu czytelnikom kojarzy się z przeciętnymi, słodkimi romansidłami, a jednak czasem to coś więcej, całkiem dobra lektura.
W książce stykamy się z wieloma współczesnymi tematami i problemami, choroba, brak potomstwa, brak wiary w siebie, poszukiwanie szczęścia, marzenia… znamy to często z autopsji, samo życie, a jednak czyta się przyjemnie, z emocjami, a bywalcy Blossom Street” stają się nam wyjątkowo bliscy.
Książkę polecam szczególnie dziergającym lub pasjonującym się innymi ręcznymi robótkami, być może zobaczycie tam samych siebie? Bo czyż nie jest prawdą, że
„… to prawdziwe szczęście móc robić to, co się kocha, i dzielić się własną pasją z innymi ludźmi.”
 
 
Kilka innych cytatów:
” Robienie na drutach to przynoszący ukojenie sposób twórczego wyrażania siebie. ” 
 
„Nie do wiary, jaki pozytywny wpływ na kobietę mogą mieć babskie pogaduchy.” 
 
„W robieniu na drutach najbardziej lubię możliwość obcowania z innymi ludźmi, którzy się tym zajmują. Ilekroć trafię na taką osobę (zazwyczaj jest to kobieta, ale nie zawsze), czuję się tak, jakbym odnalazła kogoś, z kim przed laty łączyła mnie przyjaźń. Od razu znajdujemy wspólny język. Nie ma znaczenia, że jeszcze przed chwilą byliśmy obcymi ludźmi, bo natychmiast stajemy się sobie bliscy.”
 
„Często wydaje nam się, że ponosimy odpowiedzialność za wszystko, co dzieje się w naszych związkach i rodzinach. Życie nauczyło mnie jednak, że nie mamy dużego wpływu na uczucia innych ludzi.”
 
„Nigdzie nie myśli się tak dobrze, jak w otoczeniu włóczek.
Zawsze widziałam w nich niespełnione dzieła, podobnie jak pisarze widzą w pustych kartkach nienapisane jeszcze książki. Materiał jest, reszta zależy od nas. Właśnie ta możliwość, ze powstanie coś nowego, wydaje mi się najbardziej ekscytująca.”
 
Tytuł: Sklep na Blossom Street
Autor: Debbie Macomber
Wydawnictwo: Mira
Ro wydania: 2009
Ilość stron: 399

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *