Skrawki życia

„Kto by pomyślał, że para skarpet może odmienić czyjeś życie?” 

A jednak może i to nawet nie jedno życie, o czym można przekonać się w książce Debbie Macomber „Skrawki życia”. Fikcja literacka? Pewnie tak, ale oparta na życiu, być może na całkiem prawdziwych sytuacjach i osobach.
„Skrawki życia” to bardzo udana kontynuacja „Sklepu na Blossom Street”, gdzie w dalszym ciągu wszystko kręci się wokół sklepu z włóczkami. Lydia organizuje kolejny kurs robótek ręcznych, tym razem naukę robienia skarpetek na dwóch okrągłych drutach, według Nancy Bush. Nawiasem mówiąc szczegółowy opis i pełna instrukcja, znajduje się na końcu książki.

W powieści poznajemy kolejne trzy kursantki, które, podobnie jak w pierwszej części, pomimo wielu różnic, zaprzyjaźniają się. Jest Elise Beaumont, emerytowana bibliotekarka, która traci oszczędności życia, Bethanne Hamlin przechodząca ciężki okres w życiu, kiedy mąż zostawia ją dla innej kobiety. Pojawia się też młodsza kursantka, Courtney Polanski, dziewczyna walcząca z nadwagą. Tak przy okazji trzeciej z adeptek dziergania skarpetek, warto zwrócić uwagę na problem otyłości i walki z nią. I od razu przypomina mi się cytat:

„Cierpiała męki słuchając rad od osób, które nigdy nie walczyły z nadwagą i uważały, że zrzucenie zbędnych kilogramów to fraszka.”

Żadne wielkie odkrycie, ale dobrze by było gdyby osoby lubiące doradzać wzięły to sobie do serca, czasem, takimi „radami”, można wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Wiem o czym piszę, bo sama, 19 kilogramów temu, słyszałam podobne rady.
A co do zrzucania zbędnego balastu, w książce pada pomysł na odchudzanie przy pomocy dziergania. :)

„…przyjęłam na kurs nastolatkę, która twierdzi, że robienie na drutach pomaga jej zrzucić zbędne kilogramy. – Roześmiałam się. – Brzmi to dosyć niewiarygodnie, ale Courtney zapewnia, że odkąd znalazła zajęcie dla rąk, rzadziej zagląda do lodówki.” 

Przyznaję, to może być faktycznie pomocne, podobnie jak i każda inna pasja, która pozwala zapomnieć o głodzie.

Ogólne wrażenie po przeczytaniu książki „Skrawki życia” bardzo przyjemne, lekko się czyta,  ostatnio chętnie sięgam po tego typu książki. Może mniej ambitne(?), takie babskie czytadła? Może i tak, ale samo życie bywa tak pozakręcane, czasem smutne, skomplikowane, że przyjemnie jest odetchnąć przy takiej lekturze. Lubię sięgnąć też po thriller (szczególnie medyczny) czy kryminał, nie lubię powieści ukazujących koszmarną przyszłość ludzkości i absolutnie nie toleruję wampirów!
Obyczajowe, w dobrym wydaniu jak najbardziej i tę książkę do takich właśnie zaliczam.

Tytuł: Skrawki życia
Autor: Debbie Macomber
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 432

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *