2004 Imperial Shu/Cooked Pu-erh

Imperial Shu/Cooked Pu-erh (zbiór z roku 2004) herbata, którą zaliczę do moich ulubionych. I nie ma się czemu dziwić, skoro w konkursie Shanghai 2006 Tea King Competition została oznaczona srebrnym medalem. Jeśli ktoś lubi Pu’ery, będzie zadowolony, a może nawet zachwycony.


Po wstępnym przepłukaniu liści, pierwsze parzenie trwało zaledwie 15 sekund i tu zaskoczył mnie dość intensywny kolor naparu. Kolejne parzenia wydłużałam, kolor dość długo utrzymywał się ciemny. Napar robił wrażenie wręcz gęstego, choć w rzeczywistości taki nie był.

W ustach na początku wyczuwalna lekka goryczka, po chwili przechodzącą w delikatną, powiedziałabym aksamitną słodycz. Co prawda Pu’ery trudno porównywać do herbat zielonych, ale mi skojarzyła się od razu z mlecznym oolongiem. Wspólnym łącznikiem jest tu delikatność smaku z mlecznym akcentem. Może dlatego, że moją ulubioną herbatą jest właśnie Milk Oolong, tego Pu’era określiłam jako najlepszego z dotychczas wypitych.

Pu Erh dla tych, którzy nie lubią jej charakterystycznego smaku ziemistego, trzeba się go naprawdę bardzo mocno doszukiwać. Bardziej wyczuwalny jest podczas wąchania samego suszu. Polecam, warto spróbować!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *