Klub książki

„Klub książki” to kolejne babskie czytadło, jednak bardzo życiowe, treść wciągająca, podejrzewam, że nie jednej czytelniczce pozwalająca dojrzeć siebie w papierowym (bądź elektronicznym) zwierciadle. Jest to opowieść o pięciu kobietach Eve, Annie, Doris, Gabriella, Midges, w wieku…  powiedzmy średnim, które spotykają się co jakiś czas w klubie książki, aby przy lampce wina podyskutować na temat przeczytanych lektur. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, rozmowy często schodzą na inne tematy, te bardziej realne, związane z życiem bohaterek.

„Klub książki” pokazuje prawdziwe problemy rodzinne, małżeńskie, finansowe i zawodowe. Jednak nie są one opisane w sposób banalny, Mary Alice Monroe zrobiła to ciekawie, i z pozoru codzienne problemy, potrafią naprawdę wciągnąć czytelnika. W książce, tak jak w życiu, niektóre problemy rozwiązują się szczęśliwie, inne niestety nie, czyli nie mamy tu do czynienia ze słodką powiastką, kończąca się happy endem. Być może nie jedna czytelniczka znajdzie tu rozwiązanie dla swojego problemu? Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że może być ono tak blisko i tak proste, aczkolwiek czasem dość drastyczne.
Codzienne Tai chi matki i żony może mieć nieco inny wymiar niż to, o którym wspomniano w książce, czyli „codzienne czynności domowe”. Mimo, że przez wiele kobiet lubiane, bo większość lubi coś upichcić, udekorować, wypucować, nie znudzi się jeśli znajdziemy wspólnie z rodziną inne, ciekawe przerywniki, absolutnie nie związane z codziennością, a tym bardziej z robieniem pieniędzy.

Jak zwykle, klika cytatów:

„Tylko wewnętrzna wizja, nieważne, czy dotycząca rzeczy wielkich, czy małych, jest w stanie ocalić ich w świecie nieustannych zmian” 

„Uczyć się może każdy, trzeba tylko chcieć.”

„Chodzi o rozwijanie własnych zainteresowań. Bo inaczej utkniesz w domu, patrząc bezmyślnie w ścianę, i będziesz się zastanawiać, co zrobić z nadmiarem wolnego czasu. Wiele jest kobiet, które dają, dają, dają, aż nic im nie zostaje, a potem pewnego dnia budzą się, patrzą w lustro i nie poznają własnego odbicia.”

„Trzeba marzyć o szczęściu trwającym wiecznie, ale żyć tak, jakby miało się skończyć w przyszłym tygodniu.”

„Czas jest prawdziwy, a życie krótkie. Nie ma sensu temu zaprzeczać. Rośniemy, a potem się starzejemy i nadchodzi śmierć, a ja, chcę jeszcze tyle rzeczy zrobić! Jest mnóstwo miejsc, których jeszcze nie widziałam, ludzi, których nie znam i którzy nie znają mnie. Miliony książek, które pragnę przeczytać. Nie chcę spać, Eve. Szkoda mi czasu. To moje życie i chcę je przezywać.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *