Ręcznie robione czarki do herbaty

Jak już wspominałam na portalach społecznościowych, postanowiłam poznać tajniki ceramiki, przynajmniej w stopniu podstawowym. A skoro już wybrałam się na warsztaty, pierwszym wyrobem musiały być czarki do herbaty.

Lepienie z gliny okazało się bardzo przyjemne, relaksujące i nawet nie takie trudne, przynajmniej jeśli chodzi o czarki. Zapewne dużą zasługę miała w tym moja nauczycielka, Agnieszka ze Studia ACM w Gliwicach, gdzie odbywały się warsztaty. Korzystając z okazji gorąco zachęcam osoby z moich okolic do skorzystania, na prawdę warto! Poza ceramiką można nauczyć się wielu innych technik plastycznych, a szeroka wiedza prowadzącej i co bardzo ważne, umiejętność jej przekazania, zapewnia nie tylko poszerzenie wiedzy artystycznej, ale i miło spędzony czas.
Poza samą techniką lepienia dowiedziałam się nieco o glinach, szkliwach, procesie wypału, narzędziach itp. Podczas następnych zajęć, bo planuję takie, liczę na poznanie kolejnych tajników sztuki ceramicznej oraz wykonie jeszcze innych prac, prawdopodobnie związanych z herbatą. :)
Swoje pierwsze czarki wylepiałam w formach, niestety zapodziałam gdzieś zdjęcie z tego etapu pracy, mogę jedynie pokazać jak wyglądała czarka zaraz po wyjęciu z formy.
Po wysuszeniu, wypaleniu, przyszedł czas na pokrywanie glazurą i tu dopiero było zaskoczenie. Kolory szkliwa przed wypałem i po, często są zupełnie inne. Konieczne jest użycie własnej wyobraźni, aby „zobaczyć” efekt końcowy.
Tak wyglądały czarki po pokryciu glazurą.
A to zdjęcia po końcowym wypale.
Teraz nie pozostaje nic innego, jak delektować się herbatą z nowej czarki. :) Doznania smakowe i wizualne zapewnione, a jak radocha!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *