Jesiennie

Nie będzie o herbacie, nie będzie o książkach, będzie o jesieni w Gliwicach, w tych, jeszcze nie całkiem wybrukowanych, miejscach. Pogoda była sprzyjająca, rower i aparat pod ręką i… szkoda, że nie zabrałam herbaty.

Momentami było tak jakoś groźnie? :)

W najmniej oczekiwanym miejscu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *