Remont

Już od jakiegoś czasu planuję małe zmiany na blogu, w sumie to nie wiem czy będą małe, czy duże, ale chcę iść na minimalizm. Nie wiem też na ile pozowli mi moja wiedza, być może uda się zmienić tło i wywalić zbędne gadżety w bocznym menu? Tak też może się to skończyć. Myślałam o zmianie całego wyglądu i przejście na modną ostatnio, wersję kafelkową. Tylko czy ja muszę być modna!? Prostota owszem, ułatwia przeglądnie, szybciej ładuje się na kompach czytelników, kafelki… nie koniecznie są takie przejrzyste, widuję to na bardzo profesjonalnych blogach, czasem miewam wrażenie chaosu, trudno mi się w tym połapać. Hmm… a może ja się zwyczajnie starzeję? :D

W planach jest zostawienie odnośników do społecznościówek, jedynie w formie ikon. Jak ktoś ciekawy ile mam „znajomych”, o czym tam piszę, wystarczy kliknąć i wszystko staje się jasne. A nie piszę tam wiele (przynajmniej na razie), w sumie jest to bardziej funkcja informacyjna o nowych wpisach na blogu, dzięki czemu każdy może sobie wybrać wygodniejszą formę.
Facebook mnie specjalnie nie rajcuje, co pewnie widać po dość skromnej ilości fanów. Na G+ bywam mimo wszystko częściej, zaglądam do interesujących mnie społeczności, a nawet miewam ochotę jakąś utworzyć. Ale o tym na razie szaaa… może mi się zwyczajnie odechce.

W sumie najważniejsze dla mnie jest to, że w ogóle coś mi się chce. Jeśli w wieku 50 plus już nic się nie chce, należałoby wybrać się do szpitala na zbadanie podstawowych funkcji życiowych. Bo może… już nie żyjesz? Jak to napisał pewien artysta (artystka) przystankowy:

No proszę, nawet sterczenie w wiacie przystankowej, może być motywujące! Bywa, że bardziej zmotywuje niż znajomi, rodzinka, a w sumie najlepiej jak zmotywujecie się sami. Ja się motywuję (nie tylko bazgrołami) i ostatnio, jak wiecie, postanowiłam lepić „garnki”, a biorąc pod uwagę pobliskie lotnisko…  może by tak skok na spadochronie?

A póki co, popijając herbatkę, poćwiczę HTML-e. Dla pełnej jasności – HTML: hipertekstowy język znaczników, obecnie szeroko wykorzystywany do tworzenia stron internetowych. Tak wyjaśnia to pojęcie ciocia Wiki. Nawet nie uczęszczając na UTW, uczę się jakiegoś języka, podobno to dobrze robi szarym komórkom?

Przepraszam za chwilowy bałagan!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *