Herbaty Yogi Tea

Herbatki Yogi Tea wchodzą na nasz rynek, coraz więcej osób zaczyna cenić je za charakterystyczny korzenno – ziołowy smak. Teraz, kiedy nastały chłodne i często dość ponure dni, kubek takiego napoju jest dobrym „lekiem” na poprawę samopoczucia. O właściwościach zdrowotnych nie będę się rozpisywać, tym bardziej o mądrościach ajurwedyjskiej tradycji wykorzystywanej przy komponowaniu mieszanek herbacianych. Ajurweda, hinduska nauka o życiu, nie jest mi dobrze znanym tematem, więc zainteresowanych odsyłam na stronę Yogi Tea, gdzie znaleźć można również informacje o całym asortymencie.

Pośród próbek herbat, które otrzymałam dzięki uprzejmości Yogi Tea większość to mieszanki bez zawartości herbaty, za to bogatych w przyprawy i zioła. Są też oczywiście z herbatą, a biorąc pod uwagę szeroką gamę dodatków wybór jest przeogromny. Co bardzo istotne, większość składników pochodzi z upraw ekologicznych, nie ma w nich sztucznych aromatów ani genetycznie modyfikowanych składników.

Nie opiszę tutaj wszystkich smaków, wspomnę jedynie o tych, które bardziej mnie zainteresowały i przede wszystkim smakowały.

Green Tea Ginger Lemon – lekka zielona herbata przełamana ostrością smaku imbiru. A wszystko to z dodatkiem cytrynowego smaku tworzy całkiem przyjemny bukiet. W skład tej herbaty wchodzą: sencha (61%) imbir (18%), trawa cytrynowa, lukrecja, mirt cytrynowy, ekstrakt cytrusowy, skórka cytrynowa, mięta pieprzowa, czarny pieprz, olejek imbirowy.
Jedyne co bym w przypadku tej herbaty zmieniła, to temperatura wody, jest w składzie sporo zielonej herbaty, więc użyłam lekko schłodzonej, około 80 stopni. Pomimo tej zmiany, smak pozostałych składników był dobrze wyczuwalny.

Bedtime Rooibos Vanilla czyli herbatka na spokojny sen, to mieszanka rooibosa, łupin kakaowych, rumianku, lukrecji, cynamonu, gałki muszkatołowej, płatków róży, imbiru, goździków, pieprzu oraz ekstraktu waniliowego i ekstraktu melisy. Przyjemny korzenny smak, rooibos jak najbardziej pasuje mi do tego mixu przypraw. Na początku wypiłam zaparzoną wodą, za drugim razem dolałam mleka i zdecydowanie wolę opcję numer dwa, ale to oczywiście rzecz gustu.

Green Balance, kolejna mieszanka z zieloną herbatą w skład której wchodzą: zielona herbata (70%), kwiat bzu czarnego, trawa cytrynowa, mięta pieprzowa, naturalny aromat, suszony napój z kombuchy, werbena cytrynowa.
Słowo wyjaśnienia co do jednego ze składników. Kombucha to tak zwany grzyb herbaciany, inaczej grzybek tybetański, z którego przyrządza się życiodajny napój, mający zapewniać długowieczność. Ile w tym prawdy, nie mam pojęcia, nigdy wcześniej nie piłam owego grzybka, choć słyszałam o nim.

Przyjemny smak, leciutki posmak cytrynowy, jak najbardziej naturalny, zupełnie inaczej smakuje niż herbata zielona ze sztucznymi aromatami. Taką wersję nawet ja akceptuję, skłonna jestem twierdzić, że Green Balance smakował mi najbardziej z otrzymanego zestawu.

Kolejna herbata, o której chcę wspomnieć to również mieszanka, ale z dodatkiem czarnej – Positive Energy. Skład herbaty: czarna herbata Assam, zielona mate, lukrecja, trawa cytrynowa, mirt cytrynowy, guarana, kardamon i kilka innych dodatków.
Orzeźwiający smak, polecam na ranne przebudzenie, zamiast kawy.
Na koniec zostawiłam sobie klasyczną Yogi Tea, którą polecam zdecydowanie z dodatkiem mleka, a lubiącym słodkie, z miodem. Wygodna, praktyczna saszetka ułatwia szybkie przygotowanie napoju, a kiedy jednak znajdziemy dłuższą chwilę na relaks, warto przygotować ją bardziej tradycyjnie. Aromat świeżo utłuczonych w moździerzu przypraw niezastąpiony.
Opisywane herbaty (często bez herbaty) w większości są bardzo aromatyczne i nie każdemu mogą odpowiadać. Przeważają smaki korzenne, bardzo wyraziste, które smakoszom klasycznych herbat, na dłuższą metę, mogą się znudzić. Jednak biorąc pod uwagę nadchodzącą zimę, warto po nie sięgnąć, ot chociażby na rozgrzewkę.

Zapachy, które roznoszą się wokół saszetek, kojarzą się ze świętami, pierniczkami… Pomyślałam… a może wykorzystać Yogi Tea nieco inaczej?

Jeśli nie chcesz przeoczyć tego eksperymentu oraz innych kolejnych wpisów na blogu skorzystaj z powiadomień na jednym z moich profili społecznościowych. Dla Twojej wygody, jest w czym wybierać:

Zapraszam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *