Siódme: nie kradnij

Dzisiaj, przeglądając niektóre profile na Facebooku natrafiłam na bardzo znajomy widok. Moim oczom ukazał się fotograficzny skrót instrukcji wykonania podkładek pod kubki z papierowej wikliny. Oczywiście, jak to bardzo często na FB bywa, nie podano źródła zdjęć, czyli zwyczajnie je sobie przywłaszczono i gdyby autorka, czyli ja, bardzo się uparła, sprawa trafiłaby do sądu. A że autorka nie za bardzo ma siły na walkę, zwłaszcza, że strona nie krajowa, pozwoli sobie tylko o tym napomknąć na blogu.

Od lat działam w internecie, w serwisach społecznościowych, na blogach itp. Podbieranie, czy właściwe zwykła kradzież zdjęć (tekstów też) jest na porządku dziennym, a już polskie społeczności w tym wybitnie celują! Zaglądając do serwisów typu Pinterest, Zszywka, Stylowi rzuca się w oczy jedno, na krajowych ilość „pożyczania” jest znacznie większa.  Mało tego, widywałam już (na Zszywce i nie tylko) jak użytkownik ściągał zdjęcia na dysk, dodawał własny podpis i wrzucał jako własne! Że też mu się chciało dodawać sobie roboty, zamiast zwyczajnie, jednym kliknięciem, udostępnić. Niektórzy są piekielnie pracowici, szkoda że tylko kradzież tak dobrze im wychodzi. Może najwyższy czas zacząć walczyć z tym procederem i sami autorzy powinni się tym zająć?

Sama prowadząc serwis ABC Gospodyni taką walkę już podejmowałam, a mam tu na myśli Chomika. Na szczęście ekipa tam pracująca jest w porządku i wszystkie, podane przeze mnie pliki, zostały wykasowane z serwerów.  Prawdę mówiąc nie mają wyboru jak tylko kasowanie, inaczej musieliby spędzać nieco czasu w sądach.

Żeby była pełna jasność mojego podejścia do tematu, nie mam absolutnie nic przeciwko pokazywaniu, udostępnianiu czyichś zdjęć na blogach, Facebooku czy innych tego typu miejscach, jednak podanie źródła trwa zaledwie sekundę, wypadałoby to zrobić. Poza tym to naprawdę mniej roboty niż zapisywanie na dysku i tak dalej.

Wracając do wpisu na facebookowym profilu How To Instructions, żeby nie być gołosłowną zrobiłam zrzut ekranu:

A tu źródło, czyli cała instrukcja w serwisie ABC Gospodyni: http://www.abcgospodyni.pl/podkladki-pod-kubki.html

Czyli jak rozbudować rzeszę fanów kradnąc. Bo fanów mają całkiem sporo, How To Instructions nazbierał ich ponad czternaście tysięcy, tylko w jaki sposób?!
To oczywiście tylko jeden przykład, ale jak tak spojrzeć na tablice, nawet bardzo popularne, ileż tam „pożyczonych” fotek! A sprawdzić to naprawdę łatwo, są wirtualne narzędzia itp. No to klikajcie, lajkujcie i popierajcie takie zachowania! Moje ględzenie i tak nic nie zmieni.

Od lajkowania prosta droga to tematu rękodzieła.
Patrząc na to jak szybko i prosto można sobie coś wirtualnie przywłaszczyć, zupełnie nie dziwię się wpisom na blogach rękodzielniczych, dotyczących wyceny prac. Niestety, w naszym kraju rękodzieło jest kompletnie nie doceniane i co się dziwić, skoro tyle można „dostać” za nic.  Taka u nas panuje mentalność i chyba długo jeszcze trzeba będzie czekać na jej zmianę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *