Na koniec roku

Czas na bardzo krótkie podsumowanie blogowej działalności, mijającego roku, z nadzieją, że następny będzie tylko lepszy i to nie tylko tu, ale w bardzo szerokim pojęciu.
Blog, w obecnej wersji, działa już dobrze ponad rok, statystyki, szczególnie w okresie przedświątecznym, szalały. Na co dzień, kiedy życie upływa na pracy, małych rozrywkach i popijaniu herbaty, zagląda tu mniej osób, ale nie jest moim zamiarem bicie rekordów popularności. Blog to przede wszystkim przyjemność dla mnie, motywacja do zrobienia czegoś ponad zwykłą, szarą codzienność. Bo jak mówią słowa piosenki zespołu Wilki „…tylko jeden raz odwiedzamy świat…” , i szkoda byłoby nie wycisnąć z niego wszystkiego na co wystarczy pary, zarówno tej fizycznej, jak i umysłowej. Czas na relaks oczywiście też jest, choć nie koniecznie musi być wypełniony całkowitą biernością.

Wracając jednak do mojej pisaniny, początkowo myślałam, że tematyka będzie węższa, jak życie pokazuje, nieco się rozszerza i myślę, że nikomu to nie przeszkadza. Herbaty zawsze lubiłam i dalej mam zamiar o nich pisać. Przy czarce (filiżance) herbaty czytam sporo książek, więc i o nich wspominam, jeśli nie tu, to na pewno w serwisach społecznościowych. Nie czuję się najlepiej w pisaniu typowych recenzji, zresztą sama nie lubię czytać takich, które są głównie streszczeniem.

Rękodzieło… nigdy nie było mi obce, więc i ono znajduje tu swoje miejsce. A ostatnio pojawił się kolejny temat, który być może zaowocuje nowymi wpisami, czyli… kreatywna babcia. ;) Resztę znacie z bloga, a czy nie pojawi się coś nowego? A któż by przewidział, co do głowy jeszcze wpadnie?

Wszystkim moim czytelnikom, tym zaglądającym regularnie i tym, którzy wpadają na krótką chwilę, nakierowani przez wujka Googla, składam najserdeczniejsze życzenia wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

Niech herbaciarze odkrywają nowe, wyjątkowe smaki, miłośnicy herbatek na smyczy odkryją zalety parzonej w bardziej tradycyjny sposób.

Pasjonatom robótek ręcznych życzę wielu ciekawych pomysłów na rozwijanie swoich artystycznych umiejętności oraz tego, aby ich prace, tak żmudnie i długo wykonywane, były zawsze doceniane.

Molom książkowym więcej wolnego czasu na pochłanianie kolejnych tomów.

Blogerom twórczej weny, przyjaznego oka wujka G. oraz aktywnych czytelników, szczególnie tych komentujących i dyskutujących (nie koniecznie na FB).

Do Siego Roku 2014!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *