Japońska herbata Kukicha

Kukicha to unikalna, organiczna zielona herbata japońska, której susz charakteryzuje się dużą zawartością łodyżek i małych gałązek, dzięki czemu zyskuje ciekawe właściwości. Przede wszystkim można ją pić nawet późnym wieczorem, zawiera bowiem stosunkowo mało kofeiny, podobno aż 90 procent mniej niż w innych herbatach. Z tego też powodu może być podawana dzieciom, a dla złagodzenia typowo herbacianego smaku (w przypadku dzieci) można wymieszać ją z sokiem jabłkowym, z którym dobrze się komponuje.

Herbata Kukicha polecana jest w przypadku nadciśnienia, cukrzycy, chorobach serca, złym trawieniu, a nawet jako wspomagacz odchudzania. Zawiera sześć razy więcej wapnia niż mleko, dwa razy więcej witaminy C niż pomarańcze, a jak do tego dodać sporą zawartość cynku, selenu, żelaza, selenu, manganu itp… tylko pić, oczywiście zawsze w rozsądnych ilościach, przesadzać też nie można.
Zielona Kukicha jest bogata w przeciwutleniacze, w związku z czym ma korzystne działanie na skórę, zarówno dla jej zdrowia jak i urody. Moje drogie czytelniczki, czas zaopatrzyć się w tę herbatę, skoro ujmuje kilogramów i poprawia cerę? Pamiętajcie tylko, że rewolucji w stylu, mam pięćdziesiąt, a wyglądam na 18, raczej nie będzie. Z tymi kilogramami też różnie bywa. Za to dla zdrowia na pewno warto sobie przygotować i wypić, bo jest dobra.
Herbatę parzyłam wodą o temperaturze 80 stopni przez około 2 minuty. Napar jasno żółty, smak naparu bardzo przyjemny, jak najbardziej orzechowy, z przebijającą, przyjemną dla podniebienia słodyczą. Bardzo ważne jest aby nie zalewać herbaty wrzącą wodą, cierpkość będzie nasilona, co całkiem zniszczy prawdziwy smak, zresztą podobnie jak w przypadku wielu innych herbat. To na prawdę jest bardzo ważne!
Zieloną Kukichę umieściłam w stałym repertuarze, na pewno będę po nią chętnie sięgać, a i z zakupem nie ma problemu, bo poza typowymi sklepami z herbatami, dostępna jest bardzo często w sklepach ze zdrową żywnością. Pochodzi z upraw ekologicznych, nie zawiera chemicznych dodatków typu aromaty, tylko pić dla dobrego smaku i… na zdrowie!

3 komentarze

  1. Ewa napisał(a):

    Bardzo fajny opis. Właśnie odkryłam, że jedna z moich niewiadomych herbat to właśnie kukicha.
    Bardzo smaczna, zgadza się! Dobrze przeczytać, że też i bogata w wapń.
    Moja jest z domieszką pyłu matchowego, więc pewnie ma nieco inny smak, ale jestem bardzo ciekawa samej kukichy.
    Pozdrawiam!

  1. 18 października 2015

    […] dla dzieci, a osoby z problemami ze snem mogą pić ją spokojnie nawet wieczorem. Jak napisała Denimix na swoim blogu– kukicha jest także polecana przy nadciśnieniu czy […]

  2. 21 września 2016

    […] Kiedy nadchodzi okres wszelkich infekcji i konieczne jest zastosowanie antybiotyku, może warto pić więcej zielonej herbaty? Na pewno nie zaszkodzi. Na wszelki wypadek, aby nie wlewać w siebie zbyt dużej ilości kofeiny (nie wszyscy tolerują) warto sięgnąć po herbaty z większą ilością łodyżek. W tej chwili, jedyna jaka przychodzi mi do głowy to japońska Kukicha. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *