Domowe aromatyzowanie herbat

O tym, że nie jestem fanką aromatyzowanych herbat pewnie już wiadomo? Nie znaczy to jednak, że piję tylko i wyłącznie herbaty czyste i tylko te z górnych półek. O nie! Do mojego kubka, trafiają produkty powszechnie dostępne w markecie, sztuczne aromaty również, choć te ostatnie bardzo rzadko.
Wielokrotnie już robiłam sama mieszanki, efekty były zadowalające i z całą pewnością będę jeszcze nie raz eksperymentować ze składnikami.
Teoretycznie można nawet pokusić się o dodanie ulubionego aromatu spożywczego, proces niezbyt skomplikowany, jednak ważne jest zachowanie umiaru i umiejętne dozowanie. Czyli… lepiej zostawić to fachowcom, a my pomieszamy sobie bezpiecznie i ze smakiem.

Na co zwrócić uwagę podczas przygotowywania własnych mieszanek?
Dobór herbaty
Jak zapewne wiesz herbaty bywają różne, jedne mają bardzo intensywny aromat, inne wręcz przeciwnie. Jeśli mieszanka ma być dobra, smaki powinny się uzupełniać. Dodawanie bardzo wyraźnych w smaku dodatków do bardzo delikatnej herbaty, jest według mnie nie najlepszym pomysłem. Myślę, że na początek warto sięgnąć po zieloną herbatę, przeciętnej jakości i oczywiście nie tę z ekspresowych torebek. Pamiętaj o tym, że dodatki mają jedynie zmienić, dopełnić smak, a nie go zdominować!
Dobra będzie też klasyczna czarna herbata i oolongi.
Dodatki owocowe
Odradzam owoce kandyzowane, znacznie lepsze są suszone, ewentualnie mogą być liofilizowane, te drugie bardzo przyjemnie się chrupie, bez herbaty. :) Można też dodawać świeże owoce. Pamiętam jak lat …. temu, kiedy herbata była, jaka była, dodawałam do szklanki świeżo obraną skórkę z jabłka. To na prawdę dobrze smakuje. Suszona skórka pomarańczy, mandarynki czy limonki, najlepiej przygotowana własnoręcznie w domu, to też bardzo przyjemny dodatek.
Jakie jeszcze owoce stosować? Wszystkie dostępne! Kto wie, może odkryjesz ciekawe połączenie?
Płatki kwiatów
Osobiście lubię dodatek suszonych płatków róży lub całych pączków. Dają delikatny a przyjemny aromat. Poza nimi można stosować płatki bławatka, słonecznika, jaśminu, nagietka, hibiskusa, prawoślazu, rumianku i innych.
Przyprawy
Popularne w kuchni przyprawy nadają się też do herbaty. Imbir, cynamon, wanilia (nie cukier waniliowy) to powszechnie stosowane dodatki. Gama jest jednak dużo szersza, mamy w czym wybierać. Dodatek czerwonego pieprzu lekko wyostrza smak, działa rozgrzewająco i wcale nie musi być stosowany w mieszkach typowo korzennych.
Co jeszcze? Na przykład gwiazdki anyżu, kardamon, goździki. A może coś bardziej na słodko? Poza typową wanilią można pokusić się o łuskę kakaową, a nawet kruszki czekolady. Swego czasu robiłam rooibosa z kokosem i nawet ciekawie się komponowało.
Niektórzy lubią smak lukrecji, choć znam wielu przeciwników tego aromatu.
Świetnym dodatkiem jest suszona trawa cytrynowa, lekko cytrusowy smak pozbawiony jest kwaskowatości, co dla niektórych jest dużą zaletą.
Podczas przygotowania mieszanki należy przede wszystkim zachować umiar, lepiej dać za mało, niż za dużo. Dosypać zawsze zdążysz. Pamiętaj też o pewnym czasie „leżakowania”, niech smaki się dobrze „przegryzą”, a już szczególnie dotyczy to przypraw korzennych, typu cynamon, anyż, goździki.
Na koniec, wracając jeszcze do aromatów, muszę napisać, że w rozsądnych ilościach bywają do przyjęcia, byle nie zalatywały landrynkami. Weźmy na przykład herbatę pu erh, o bardzo wyraźnym i zazwyczaj ziemistym posmaku. Mi odpowiada, ale znam wiele osób, którym nie smakuje. Dla wierzących w cudowne działanie odchudzające, dodatek mocniejszego aromatu może być rozwiązaniem.
Nawet w tej chwili popijam sobie pu er’a o smaku chińskiej wiśni. Prawdę mówiąc nie wiem czy jest tu sztuczny aromat, niestety nie kupowałam sama, a sprzedawca nie wysilił się na podanie składu. I jeśli nawet jest tu sztuczny aromat, bo podejrzewam że jest, nie gryzie, nie zagłusza całkowicie charakterystycznego smaku. Stanowi jakby dopełnienie, zresztą całkiem smaczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *