Zomba Malawi Green Tea

Zapinamy pasy i lecimy do… Afryki, a dokładniej na jej południowy wschód, do Malawi. Lot będzie bardziej wirtualny, niż realny, ale od czego wyobraźnia, nie wspominając już o Google Earth, czy całej masie zdjęć i opisów w internecie. Ja zadowolę się degustacją herbaty z tegoż regionu, o niej dzisiaj słów kilka.

foto: mtx

Zomba Malawi Green Tea to zielona herbata, która trochę zaskakuje. Patrząc na herbaciane liście suszu, z dość grubą, nierówną strukturą, oczekiwać by można mocniejszego smaku.  Nie wiem czy mocniejszego to dobre określenie? Może bardziej wyrazistego? W każdym bądź razie nie pasuje mi wygląd do smaku i aromatu przygotowanego naparu.
Kierując się wskazówkami sprzedawcy, parzyłam herbatę wodą o temperaturze 75 stopni, jako zwolenniczka niższych temperatur, wybieram zawsze te niższe.
Czas parzenia, za pierwszym razem, to około 1,5 minuty, kolejne oczywiście wydłużane.
Jeśli chodzi o ilość zalań, moim zdaniem trzy to góra, później już pije się ciepłą wodę.
Smak herbaty? Szczerze napiszę, że wyjątkowo trudno mi go określić, ale jedno mogę stwierdzić zdecydowanie i bez wahania, jak na zieloną herbatę, kompletnie nie ma goryczki, jest słodkawa. Ma w sobie coś z kwiatowego aromatu, momentami miałam wrażenie bardzo delikatnego posmaku miodu.
Zomba Malawi Green Tea ogólnie zrobiła na mnie dobre wrażenie, jak najbardziej polecam ją zwolennikom herbat zielonych, będziecie zadowoleni. Kolejna pozycja z cyklu dobry smak w dobrej cenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *