Drugie życie herbaty

Zastanawiasz się czasem co zrobić z raz zaparzoną herbatą? Jeśli jest to w miarę dobra herbata sypana, odpowiedź może być tylko jedna: zalać ponownie, nawet kilka razy. A kiedy, po którymś tam już parzeniu, przestaje smakować herbatą, bardziej przypominając ciepłą wodę? Na to też jest odpowiedź, a nawet kilka, przede wszystkim nie wyrzucaj listków, są inne sposoby na ich drugie życie.

Po wypiciu herbaty fusy zazwyczaj trafiają do śmietnika. Z jednej strony to dobrze, gdyż pochłaniają nieprzyjemne, śmietnikowe „aromaty”.
A jeśli nie do kosza to może do kwiatów doniczkowych? Jak najbardziej! Przesadzając kwiaty warto na dno doniczki wsypać trochę zużytej herbaty, oby nie tej aromatyzowanej, bo efekty mogą być różne. Można też wykorzystać całe torebki ekspresowe (w papierowych saszetkach), wkładając je na dno doniczki. Herbata ma wiele odżywczych właściwości nie tylko dla ludzi, dlatego warto jej używać przy uprawach, na przykład wsypując do konewki z wodą, całkiem naturalny nawóz.
W ogrodzie warto dodawać ją do kompostu, można też rozsypywać fusy wokół roślin. Ogrodnictwo nie jest moją mocną stroną, ale słyszałam, że podobno róże bardzo lubią taki nawóz.
Herbata jest bardzo dobrym środkiem czyszczącym. Ten całkowicie ekologiczny produkt nadaje się do przecierania mebli (drewnianych, a nie tych pomalowanych farbą na kolorowo), podłóg, jest świetny do czyszczenia luster. Nie wierzysz? Weź saszetkę zużytej herbaty i przetrzyj nią lustro, potem wypoleruj szmatką lub ręcznikiem papierowym, zobaczysz efekt. Sposób użycia w zasadzie dowolny, mogą to być zużyte torebki, można też włożyć luźne fusy do szmatki i zrobić gałganek, ale i woda z dodatkiem naparu jest skuteczna.
Herbaciany napar jest też dobrym środkiem do czyszczenia butów z ciemnej skóry, byle nie za mokro.
Buty… nie zawsze ładnie pachną, zwłaszcza od środka. Co zrobić? Włożyć do nich zużyte i wysuszone saszetki, a jeśli to herbata luźna, zawinąć ją w kawałek bibuły czy płótna. Warto pamiętać o tych niezwykłych właściwościach pochłaniana zapachów, można to wykorzystać na wiele sposobów. Wspominałam niedawno o aromatyzowaniu pomieszczeń przy pomocy kominka zapachowego, sprawdza się.
Zużyte i wysuszone liście herbaciane, zawinięte w kawałku bawełnianej szmatki to świetny i naturalny środek dezodoryzujący. Podobno sprawdza się też w kocich kuwetach.
Poza wspomnianymi właściwościami herbata stosowana jest też w kosmetyce. Któż nie słyszał o okładach z herbaty ekspresowej, na zmęczone oczy?
Te okrągłe są wygodniejsze, wystarczy je lekko odcisnąć i dobrze schłodzić w lodówce. Chłodne okłady są znacznie skuteczniejsze. Uważać należy na mocne, czarne herbaty,
mogą delikatnie bawić skórę, szczególnie suchą.
I tym sposobem przechodzimy do herbaty, jako barwnika. Niedługo Wielkanoc, warto pomyśleć o barwieniu jajek, a herbata jest w tym pomocna i przede wszystkim naturalna! Mocne napary z różnych odmian to kilka pięknych odcieni. Ugotowane na twardo jajka trzeba włożyć do naparu na kilka dobrych godzin, a jak posiedzą dłużej, też nic się nie stanie. Jest to też dobry barwnik przy wszelkiego rodzaju rękodziełach, można barwić nie tylko papier. Szczególnie piękny kolor daje rooibos.
Herbatą można malować obrazy, tak zamiennie za akwarele lub uzupełniająco. Przykładem niech będzie poniższa praca „Tea Girls”.
Ostatnio zastanawiałam się jak połączyć herbatę i ceramikę (nie mam na myśli samego przeznaczenia wyrobów), ale jeszcze nic nie wymyśliłam. A może… rozwałkować glinę na wysuszonych tipsach, w piecu susz uległby spaleniu, pozostawiając ciekawą fakturę?
Jeśli macie jeszcze inne propozycje to zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach.

2 komentarze

  1. Avrea napisał(a):

    i jak próbowałaś wykorzystać w ceramice ?? jestem ciekawa efektów ?

  2. deni napisał(a):

    Niestety, jeszcze do tego nie doszłam, chyba trochę na to wszystko brakuje czasu. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *