Organic Superfine Keemun Fragrant Black Tea

Od pewnego czasu czarne herbaty znacznie rzadziej trafiają do moich herbacianych zasobów, co nie znaczy, że przestałam je lubić. Na blogu już opisywałam kilka z nich, szczególnie wartych polecenia. Na przykład Yunnan Golden Buds, do dzisiaj wspominam jego wspaniały smak i pewnie w najbliższej przyszłości znowu go zamówię.
Dzisiaj natomiast będzie o herbacie Kemmum, a dokładniej o Organic Superfine Keemun Fragrant Black Tea, którą mam okazję popijać dzięki uprzejmości TeaVivre.

Herbata pochodzi z prowincji Anhui w Chinach, zbierana jest wczesną wiosną. Jej listki to cienkie i poskręcane igiełki o bardzo przyjemnym zapachu. Wyraźnie jest w nich wyczuwalny zapach kakao.
Parzyłam ją na dwa sposoby, najpierw metodą Gong Fu, następnie w sposób bardziej nam znany, czyli po europejsku. Pomimo tego, że bardzo polubiłam Gong Fu, w przypadku tej herbaty, skłaniam się bardziej ku drugiej metodzie. Odniosłam wrażenie, że większa ilość suszu, nawet przy bardzo krótkim parzeniu, odrobinę (tylko) pogarsza smak, pojawiła się bardzo niewielka (ale jednak) kwaskowatość. Polecam zatem zdecydowanie po europejsku.
Herbaty nie zalewałam wrzątkiem, sugerowałam się propozycją przygotowania na stronie TeaVivre i efekt był na prawdę zadowalający.
Kolor naparu bursztynowo – pomarańczowy, przechodzący delikatnie nawet w czerwień, smak lekko słodki z wyczuwalną czekoladą, momentami bardziej karmelem. Wyczuwało się również delikatną nutę kwiatową. Nie było natomiast ani goryczki, ani cierpkości. Bardzo przyjemny smak i aromat, gładki, powiedziałabym odświeżający. Dobry wybór  na początek kolejnego dnia. Z przyjemnością sięgnę po nią jeszcze nie raz, a podczas panujących ostatnio upałów, też była dobrym rozwiązaniem na uzupełnienie płynów w przyjemny, smaczny i skuteczny sposób. Herbata warta spróbowania, polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *