Herbata Gold Yunnan Green

Kiedyś już chwaliłam polskiego importera herbat Oscar, a było to po degustacji czarnego yunnana. Tym razem sięgnęłam po zielonego, a w planach chciałabym spróbować jeszcze innych herbat. Przede wszystkim sięgnęłabym po pozostałe z serii Gold, chociaż pu’er z kwiatem chryzantemy też może być ciekawy.

Dzisiaj kilka słów o herbacie Gold Yunnan Green. Susz o intensywnym i bardzo przyjemnym zapachu wygląda zachęcająco. Faktycznie, zgodnie z informacją, widoczne są pąki i pierwsze listki.
Zaparzyłam ją w szklanym gaiwanie bo miło jest popatrzeć na pęczniejące listki. Napar o jasnym, słomkowym kolorze. Początkowo dość wyraźnie oddawał charakterystyczny cierpkawy posmak (goryczkę), ale z każdym kolejnym zalaniem pojawiało się więcej słodyczy. Ogólnie smak określiłabym jako trawiasto – orzechowy.
Herbata godna polecenia, szczególnie seria Gold. Z całą pewnością będę poszukiwać innych, choć prawdę mówiąc może to być troszkę trudne. Zauważyłam, że nawet w sklepie internetowym Oscara, nie ma wspomnianego pu’era. A szkoda.

4 komentarze

  1. Ryszard napisał(a):

    Możesz podać „parametry” (czas i temperaturę) zaparzania?
    Standard dla gatunku, czy też coś specjalnie dla tej herbaty?

  2. deni napisał(a):

    Raczej standard, ja parzyłam wodą o temperaturze 75 – 80 stopni, a co do czasu, raczej radziłabym go wydłużyć.

  3. Avrea napisał(a):

    oscara znam i pijam ale zieloną z jasmienem , bardzo mi smakuje to chyba moja pierwsza zielona herbata z tego co pamiętam :)

  4. Avrea napisał(a):

    oscara znam i pijam ale zieloną z jasmienem , bardzo mi smakuje to chyba moja pierwsza zielona herbata z tego co pamiętam :) lata temu kupowałam , teraz kupuje w Kauflandzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *