Gliwicki mural

Od kilku dni oczy przejeżdżających, bądź przechodzących, ulicą Pszczyńską w Gliwicach, przyciąga mural na bocznej ścianie budynku, obecnej siedziby ZUS-u. Autorem malunku jest Ryszard Paprocki. Pewnie jedni podziwiają, drudzy krytykują, a są i tacy którzy zastanawiają się co mural prezentuje.

Według lokalnych mediów jest on związany z gliwicką legendą, w której to gliwiczanki uratowały miasto. Przyznaję szczerze, że nie za bardzo znam lokalne legendy, może trzeba to jednak nadrobić? W każdym bądź razie serwis 24gliwice.pl podaje:
„Gdy w XVII wieku wojska hrabiego Mannsfelda łupiły tereny Śląska, Gliwice otaczała fosa wypełniona wodą. Zimowe mrozy zamieniły ją w lód czyniąc miasto bezbronne. Wtedy miejscowe kobiety lejąc wrzątek rozpuściły zamarzniętą taflę, a wróg nie zdołał przedrzeć się do miasta.”
Zastanawia mnie tylko ubiór kobiet. Czy mimo ciężkiej fizycznej pracy nie są jednak ciut za lekko ubrane, zwłaszcza, że był intensywny mróz? No cóż, kobiety od zawsze były silne, o pomysłowości już nie wspominając.
Warto zwrócić uwagę, że nie jest to zwykły mural, które pamiętamy (nie wszyscy) jeszcze z czasów PRL-u, a sztuka już nowocześniejsza, bo 3D. Aby dobrze odebrać obraz trzeba ustawić się w odpowiednim miejscu. Z innego punktu, bądź też stojąc na wprost, twarze kobiet będą wydawały się nam nieco wykrzywione.
 
Mural dość ciekawy i myślę, że to dobra inicjatywa, ale nie koniecznie w takim otoczeniu. Jeden ładny malunek nie zrekompensuje obecnej brzydoty całej ulicy, niestety. W moim odczuciu całość „gryzie się” z wcześniej usytuowaną myjnią. No… może jedynie jej reklamy pasują kolorystycznie do muralu. ;)
Wracając jeszcze na moment do samej legendy i do dzielnych gliwiczanek. Czyżby to jakiś znak, tajemna przepowiednia? ;) Może znowu kobieta uratuje miasto? Niedługo wybory, a w moim odczuciu nastał czas zmian na gliwickim „tronie”.

1 Odpowiedź

  1. Jakub napisał(a):

    Murale potrafią zaciekawić, oj potrafią. Najlepsze w nich jest to, że każdy inaczej je odbiera. U nas nad morzem mamy nawet całą dzielnicę z ponad 50 muralami. Ich opisy można znaleźć u mnie. W sumie polecam murale, ich oglądanie bardzo wciąga, a w dodatku jest prostsze od wizyt w galeriach sztuki. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *