Smaczna i zdrowa przekąska do herbaty

Herbata najlepiej smakuje bez dodatków typu ciastka, desery i temu podobne. Czasem jednak nachodzi nas ochota na małe co nieco. Kiedyś, za naszą wschodnią granicą, preferowano herbatę z samowara z dodatkiem konfitur owocowych. Oczywiście nie dodawano ich do samej herbaty a jedynie niewielką ilość popijano gorącą, czarną herbatą. Wróćmy więc do starego zwyczaju, jednak nieco zmodyfikowanego. Zamiast konfitury podanej na małym spodeczku, zróbmy małą przekąskę, smaczną, zdrową, bez dodatkowego cukru.

Na wielkanocne święta przygotowywałam masę z suszonych owoców, którą pokrywałam mazurki. Pomyślałam, że nieco bardziej wysuszona może być całkiem smaczną przekąską.

herbata z samowara

Zabieramy się do roboty!

Co jest potrzebne? Przede wszystkim suszone owoce, w zasadzie dowolne. Ja miałam akurat w domu daktyle i morele. Wrzuciłam dwie garście do rondelka, dolałam troszkę wody i gotowałam kilkanaście minut, często mieszając. Wody starałam się dodawać jak najmniej, tylko tyle alby całość nie przypaliła się. Im mniej, tym lepiej. Kiedy owoce zmiękły potraktowałam je blenderem.

Ciepłą masę rozsmarowałam na papierze do pieczenia, na grubość około 0,5 centymetra. W tym momencie doszłam do wniosku, że można by to jeszcze czymś posypać. Wybór padł na „chrupiącą grykę z migdałami i melasą”. Można oczywiście użyć czegoś innego, na przykład dmuchanego ryżu, albo zostawić bez niczego.

przekaska owocowa 1

Posypałam masę „gryką”, lekko docisnęłam. Tak przygotowaną przekąskę trzeba trochę podsuszyć w piekarniku. Najlepiej w temperaturze 50 stopni i z termoobiegiem. O tym jak długo suszyć trzeba zdecydować indywidualnie, jedni wolą bardziej miękko, drudzy nie koniecznie. U mnie wyglądało to tak: pół godziny w temperaturze 50 stopni z termoobiegiem, pół godziny dmuchawa już bez grzania. Na drugi dzień przewróciłam placek na drugą stronę, czyli marmoladą do góry, najlepiej zrobić to przykładając na wierzch drugi kawałek papieru do pieczenia. Powtórzyłam cykl suszenia z pierwszego dnia i pozostawiłam całość na kilka godzin, już poza piekarnikiem. Masa była jeszcze miękka, ale nie kleiła się do palców, czyli w moim odczuciu w sam raz. Pozostało jeszcze pokroić na małe kawałeczki (najlepiej nożem do pizzy) zaparzyć dobrą herbatę i delektować się bardzo smacznym połączeniem. :)

ciasteczka do herbaty

Herbata nie koniecznie musi być przygotowana w samowarze, taka z czajniczka równie dobrze smakuje. Polecam czarnego yunnana, całość dobrze się komponuje smakowo. Owocowa kosteczka do ust, łyczek herbaty i… niebo w gębie!

samowar herbata i ciasteczka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *