Przejdź do głównej zawartości

Kolorowanki dla dorosłych

Ostatnio dużo pisze się o antystresowych kolorowankach dla dorosłych. Stało się to zwyczajnie modne, a czy skuteczne? O tym trzeba się przekonać samemu. Jedno jest pewne, na sto procent nie zaszkodzi, do tego jest całkiem przyjemnym zajęciem. Obcowanie ze sztuką, bez względu na to jaka ona jest, może być nawet tak banalna jak kolorowanka, zawsze sprawia przyjemność. Mówisz, że nie? A próbowałaś/próbowałeś? Że niby na stare lata nie wypada?

  • "Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić." - tak twierdzi Mark Twain


Więc nigdy nie mów, że jesteś za stara na takie rzeczy. Chyba, że nie masz na nie ochoty, bo zamiast kolorowania obrazków, wybierasz grę w gumę.

Wracajmy jednak do kolorowanek. Nie jestem psychologiem, posłużę się więc cytatem, aby w wielkim skrócie przedstawić zalety kolorowania, czyli art-terapii.

"Gloria Martinez Ayala tłumaczy, że podczas kolorowania aktywują się różne obszary mózgu w prawej i lewej półkuli. Kolorowanie wymaga od nas zarówno aktywności wykorzystującej umiejętności logicznego myślenia (dzięki czemu kolorujemy różnorakie formy, kształty) jak i kreatywności (mieszanie, dobieranie barw). Uruchamia ono odpowiednie obszary kory mózgowej odpowiedzialne za widzenie i motorykę (potrzebna koordynacja, by wykonywać małe, drobne i precyzyjne ruchy dłonią). Relaksacja będąca efektem kolorowania, obniża aktywność ciała migdałowatego – podstawowej struktury w naszym mózgu odpowiedzialnej za kontrolowanie, doświadczanie emocji. Innymi słowy, dzięki kolorowaniu (poprzez zmniejszenie aktywności ciała migdałowatego), zmniejsza się w głównej mierze niepokój np. płynący z tego, że czujemy się "zalani" różnymi emocjami i mamy trudność właściwie w odnalezieniu się w tym emocjonalnym chaosie. Można więc stwierdzić, że w tym sensie efektem kolorowania jest zmniejszenie napięcia, mniej dotkliwe przeżywanie trudnych emocji oraz swoiste "wyłączenie umysłu". Co więcej, kolorowanie pobudza naszą wyobraźnię, kreatywność i przenosi nas trochę do świata naszego dzieciństwa, do czasu, kiedy większość z nas nie doświadczała aż tyle stresu. Już samo przywołanie sobie wyobrażenia bycia szczęśliwym czy wolnym od niepokoju niesie ze sobą efekt leczniczy. Wyobraźnia to potężne narzędzie każdego człowieka i często przynoszące pacjentom w psychoterapii poczucie ulgi czy "załatwienia" spraw mających swe źródło w przeszłości." - całość na stronie psychologia-ul.pl

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że kolorowanka nie zastąpi, czasem koniecznej terapii. Na pewno przyda się jako forma relaksu, lekkiego odstresowania. Nie należy wierzyć we wszystko, co publikowane jest w internecie. Często może to pochodzić od osób, których jedynym celem jest zwiększenie sprzedaży książeczek z obrazkami do kolorowania, czy też wszelkich kredek, mazaków itp. Nie ma sensu, na siłę, kolorować kilkudziesięciu obrazków dziennie, po to... aby nie zachorować na Alzheimera. Ech, gdyby to było takie proste!


Moja propozycja dla wszystkich 50 plus. Chcesz spróbować? Wydrukuj sobie jeden, dwa obrazki, weź kredki, koniecznie zrób dobrej herbaty i... koloruj. Zapewne już po jednym będziesz wiedzieć, czy sprawia Ci to przyjemność. Jeśli tak, nic nie stoi na przeszkodzie, aby robić to częściej, a nawet kupić sobie gotowy zestaw obrazków. Najpierw jednak spróbuj, nie rzucaj się w ciemno na kolejny trend. A jeśli szukasz pojedynczych obrazków, zajrzyj do mnie na Pinteresta, znajdziesz tam sporo gotowców do wydrukowania. Starałam się przypinać te w większych rozdzielczościach.

Na koniec małe uwagi techniczne. Jeśli chcesz wydrukować obrazek, użyj kartki z bloku rysunkowego. Klasyczny papier do drukarek jest mało chropowaty, gorzej się na nim rysuje kredkami. A właśnie, czy koniecznie kredkami? Nie, możesz używać czego tylko zechcesz, czym akurat dysponujesz. Mogą to być mazaki, cienkopisy itp. Ja jednak zdecydowanie polecam kredki.

Kolorowanki dla dorosłych... odstresowujące, piękne, relaksacyjne... tak. Czy kreatywne? Tu mam pewne zastrzeżenia, być może się mylę. Mimo wszystko warto, od czasu do czasu, wrócić do dzieciństwa. ;) Życzę przyjemnej i bardzo kojącej zabawy! Acha, koniecznie przy filiżance herbaty!


Komentarze

  1. […] szachy, warcaby, rozwiązywanie krzyżówek, sudoku, czytanie książek, gry w karty, a nawet kolorowanki dla dorosłych. W gry mozna grać po staremu, czyli przy stole, używając rzeczywistych pionków lub kart. Można […]

    OdpowiedzUsuń
  2. […] A na koniec moje pierwsze „dzieło”, narysowane najtańszym cienkopisem. Teraz już wiem… żeby było pięknie, lepszy pisak zalecany. Generalnie przyjemna zabawa, w moim odczuciu dużo lepsza od kolorowanek dla dorosłych. […]

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny ten cytat Twaina, muszę go sobie zapisać! I piękne zdjęcia masz :)
    Zgadzam się, że kolorowanki nie są najbardziej kreatywną ze sztuk, ale nieco można się wykazać - wystarczy popatrzeć na te wszystkie cuda na instagramie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też myślę, że od czasu do czasu warto odrobinę zdziecinnieć. ;) A prace faktycznie bywają przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  5. […] relaksu, czy, po prostu, radosną twórczością osób, w każdym wieku. Pojawiła się moda na kolorowanki dla dorosłych, rysowanie mandali, zapełnianie kartoników powtarzającymi się wzorkami, aż wreszcie na […]

    OdpowiedzUsuń
  6. […] niedawno boom na kolorowanki dla dorosłych, ostatnio temat chyba trochę przycichł? Mimo wszystko dalej można to robić, zwłaszcza kiedy […]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Modyfikacja wzorów Zentangle

Jak pisałam wcześniej, wzorów Zentangle® jest mnóstwo. W tutorialach można znaleźć propozycje ich modyfikacji, czyli ich liczba jeszcze bardziej rośnie. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że jest ich nieskończona ilość. Cóż to byłaby za sztuka z ograniczeniami?


Dzisiaj, na przykładzie jednego wzoru, pokażę jak można je modyfikować, dawać upust swojej wyobraźni, czyli tworzyć. Jest to tylko kilka wersji, każdy może wymyśłić ich znacznie więcej.

Zaczynam od jednego z moich ulubionych "Cadent", którego podstawowy tutorial znajdziemy na stronie pattern-collections.com
Tak wygląda w wersji podstawowej, na potrzeby bloga nieco powiększyłam wszystkie rysunki. Co możemy z nim zrobić? Na przykład dorysować wewnętrzne łuki. 
I kolejne linie, tworzące coś w rodzaju ramek, które można częściowo zaczernić.
Dla lepszego efektu można zastosować cieniowanie ołówkiem. 
A jak nam się spodoba, zamalować na czarno białe kółeczka.
Kolejna modyfikacja podstawowego wzoru to dodanie małych krese…

Akwarelowe Zentangle

O przygotowywaniu tła kartoników pod rysunki Zentangle pisałam już wcześniej. Dzisiaj kontynuuję temat, pokazując jak najprościej przygotować kolorowe podkłady.



Najlepiej wykorzystać papier akwarelowy o wysokiej gramaturze. Na kartce formatu A4 z powodzeniem mieści się sześć kwadratów. Najlepiej rozmieścić ja na środku, tak aby pozostały niewielkie marginesy na brzegach. Dzięki temu będzie można przykleić arkusz papieru do sztywnego podkładu, przy użyciu taśmy malarskiej. Zapobiegnie to nadmiernemu falowaniu papieru po zmoczeniu farbą.

Teraz pozostaje przygotować farby i pomalować nimi cały arkusz. Jak? Dowolnie, jak podpowiada wyobraźnia. Dodatkowo można niektóre pola skropić kilkoma kroplami spirytusu, co daje ciekawe efekty. O tym też pisałam we wpisie "Akwarela w Zentangle".


Kiedy pomalowany papier dobrze wyschnie nie pozostaje nic innego jak wycięcie kartoników i zabranie się za rysowanie. Powodzenia!


Wzory Zentangle

Dzisiaj skupię się na klasycznym Zentangle®, a dokładniej na wzorach. W internecie, na przykład na Pintereście, można znaleźć ich masę, ale czy wszystkie wzory mogą być zakwalifikowane do prawdziwej techniki Zentangle®, opracowanej przez Ricka Roberts i Marię Thomas?  Otóż nie. 


Założenie Zentangle® jest takie, aby rysunek nie był rysunkiem. Dziwne? Może to zbyt uproszczone stwierdzenie i na pewno trochę dziwne, ale właśnie o to chodzi, aby te małe dzieła nie przypominały niczego konkretnego, rozpoznawalnego czy naturalistycznego. Weźmy na przykład kwiaty, one są rozpoznawalne, nawet jeśli nie przypominają nam konkretnych gatunków.
Podobnie ma się rzecz z różnymi figurami, na przykład kształt serca wypełniony wzorem. Z tego co udało mi się przeczytać w internecie, to już też nie jest klasyczne Zentangle®. Fakt, sama stosuję rozpoznawalne formy czy elementy, ale to już jest tylko (a może aż) rysunek inspirowany techniką Zentangle®.

Na zdjęciu przykład najprostszej formy Zentangle®. Najp…

Herbata w Zentangle®

We wcześniejszej notce pisałam o zastosowaniu akwareli w Zentangle®. Tym razem proponuję zastąpienie farby naparem z herbaty, efekty są na prawdę ciekawe, poza tym zazwyczaj każdy ma ją w domu. W tym przypadku nie jest istotny smak i aromat, do barwienia nadają się ekspresówki. 


Jak przygotować herbacianą farbę?

Przede wszystkim musisz zdecydować się jaką herbatę wybrać. Polecam głównie czarne, mają intensywny odcień. Świetny jest też rooibos, sama lubię go stosować w swoich pracach, co widać na zdjęciach. Piękny bursztynowo-czerwony kolor ładnie prezentuje się w połączeniu z białym papierem i czarnym tuszem.

Wygodne jest stosowanie herbat ekspresowych, nie ma potrzeby filtrowania naparu. A sam napar przygotujesz prawie tak samo jak herbatę do picia, wystarczy jedną lub dwie saszetki zaparzyć małą ilością wrzątku i odczekać. Jak długo? Najlepiej aż herbaciana farba całkiem ostygnie, albo jeszcze dłużej.

Proponuję trzy metody barwienia kartoników do Zentangle®.

Herbaciane kleksy - nanieś…

Martwe morze

Dość często zdarza mi się, podczas rysowania, słuchać muzyki. Zazwyczaj ma to miejsce, kiedy rysuję na większym formacie. Małe tangle są same w sobie bodźcem i zewnętrznego raczej nie potrzebują. A może inaczej, staram się skupić na wzorach, nie myśleć o przekazie, bo nie o to w tym chodzi.

W czasach kiedy zajmowałam się malarstwem olejnym, zdarzało mi się malować obrazy do jakiegoś utworu muzycznego. Na przykład stworzyłam cały tryptyk do albumu grupy Pink Floyd "The Wall".
Niestety nie mogę tego pokazać bo zaraz po namalowaniu, cały tryptyk ruszył w świat, a zdjęcia jakie pozostały nie nadają się już do pokazania. Poza tym to już bardzo odległa historia.

Ostatnio, podczas słuchania mojej playlisty na Spotify, z ulubionymi piosenkami polskich wykonawców, zamyśliłam się słuchając utworu Budki Suflera "Martwe morze". Oczywiście nie pierwszy raz słuchałam tego utworu, ale tym razem powstał w mojej głowie pomysł na kolejny rysunek. Na pewno znacie "Martwe morze&q…