Kredki akwarelowe w sztuce inspirowanej Zentangle

Klasyczne Zentangle to czarno białe obrazki, z ewentualnym cieniowaniem ołówkiem. Niektórzy jednak lubią odchodzić od zasad, dodawać coś od siebie, zmieniać… Tak właśnie powstaje sztuka inspirowana Zentangle i staje się coraz bardziej popularna. Dzisiaj napiszę o kolorach, a dokładniej użyciu kredek akwarelowych do malowania.

zentagle-kredki-akwarelowe

Kiedyś  już robiłam małą próbę na małym kartoniku, spodobało mi się, więc przyszedł czas na kolejne testy z użyciem kredek akwarelowych marki „Mondeluz”. Jak działają takie kredki chyba nie trzeba dokładnie tłumaczyć, ale dla mniej wtajemniczonych instrukcja w kilku słowach.

Kredki akwarelowe mają to do siebie, że po narysowaniu, czy raczej pokolorowaniu fragmentu obrazka, rozmywają się pod wpływem wody. Czyli, rysujemy, następnie wilgotnym pędzelkiem rozmazujemy otrzymując coś, co wygląda podobnie jak zwykła farbka akwarelowa. Uwaga – malować wodą można tylko w przypadku rysunku wykonanego wodoodpornym tuszem. Poniżej dwa przykłady, po lewej tylko suche rysowanie, po prawej już po użyciu pędzelka z wodą.

zentangle-kredki-akwarelowe-przed-i-po

Mając w domu czarno-białe tangle warto popróbować. Skorzystałam z dwóch obrazków na małych kartonikach i oto co powstało:

zentangle-kredki-akwarelowe-przyklady

Ooops… wygląda na to, że do zdjęcia jeden obrazek położyłam do góry nogami. Chodzi jednak tylko o kolorowanie, więc wybaczcie moje gapiostwo.

Kolorując, czy może bardziej malując kredkami akwarelowymi, postanowiłam przygotować większą pracę, do której, w pewnym stopniu, zainspirował mnie cytat Jose Saramago:

(…) ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie, nasz umysł już to potrafi, a jeśli on potrafi, to i my potrafimy.

Spotkaliście w swoim życiu człowieka-anioła? Ja tak. Widzieliście na jego plecach skrzydła? Nie? No właśnie, bo skrzydła ukryte są w ich… sercach. :)

zentangle-serce-aniola

Na koniec mam do Was pytanie. Czy bardziej podoba się Wam kolorowanie obrazków inspirowanych Zentangle cienkopisami (intensywne kolory), czy też bardziej delikatnie, w postaci akwareli? Wiem, że gusty mamy różne, ale ciekawa jestem Waszej opinii. Więcej obrazków (dla porównania) zawsze na Instagramie.

8 komentarzy

  1. dusia napisał(a):

    Mnie podoba się każda twoja praca ale jeśli mam wybrać to akwarele .

  2. deni napisał(a):

    Dziękuję :) za komentarz i odpowiedź na moje pytanie, zwłaszcza, że pochodzi od osoby z poczuciem estetycznym. :)

  3. dusia napisał(a):

    Miałam jeszcze słówko napisać o twoim „aniele” miałaś szczęście , kiedyś napisałam o tym kilka slow
    Chcę spotkać anioła
    Ktory mój ból skrzydłami zakryje
    Przed złym światem zasłoni
    Anioła który nauczy samotność pokonać
    Wskaże mi okno na człowieka .
    Zagubiona w labiryncie życia
    Czekam , bojąc się przerwać cisze
    Bo tylko wtedy usłyszę swojego anioła

  4. deni napisał(a):

    Pięknie napisane. Cóż mogę Ci odpowiedzieć? To samo życie, przeznaczenie, los, pech? Mogę jedynie dodać odrobinę nadziei, we fragmencie wiersza, który pod oceną polonisty wypadłby bardzo marnie. Ale co tam. :)

    gdy przychodzi ta chwila
    coraz częstsza i głębsza
    zatapiam się w myślach
    ukrytych głęboko marzeniach

    prowadzona przez słońce
    wiatrem się podpieram
    a bosymi stopami
    na piasku maluję szlak nadziei

    mimo chłodu i wiatru
    drobin pisaku w ustach
    idę dalej przed siebie
    szukam końca tej drogi

    kiedyś dotrę do miejsca
    w którym bywam codziennie
    tylko wtedy nie myśli
    lecz dłonie obejmą mojego anioła

  5. dusia napisał(a):

    Bardzo piękne słowa , a na ocenę już dawno nie piszemy :)

  6. kammak napisał(a):

    Może kiedyś się odważę dodać kolor, obecnie trzymam się czerni i bieli ale Tobie wyszło świetnie :) pozdrawiam

  1. 12 listopada 2016

    […] Na kolejnej pracy, nie mającej już prawie nic wspólnego z Zentangle, (klik w miniaturkę aby zobaczyć większy podgląd), poza motylami, pojawił się również anioł, kolejny w moich pracach. W końcu one też mają skrzydła, co prawda nie zawsze widoczne, bo ludzkie anioły mają je w sercu. Pisałam o tym we wcześniejszym wpisie). […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *